in Looks

FIERY MAXI

Pastels are very charming, but fiery shades definitely make my heart beat faster. After all, my Latin temperament and energy have to be freed some way 😉 I could successfully name my today’s look ‘Girl on Fire’, honoring Kathniss, portrayed by Jennifer Lawrence. No feathers this time, but fiery shades from head to toe totally make up for it! 😀 My inspiration for making the temperature raise a bit was a boho dress with a pinch of nonchalance. The loose cut with a lowered waist brings Greek ‘chiton’ robes to mind. These were worn both by men and women (that’s a real gender approach!). I like this monument to that extent that I even decided to beef it up with a long coat. After all, an ancient Greek goddess has to look royal! ^^ The coat’s checkered pattern and its setting sun colors perfectly match the red dress. What we need to complete this volcanic color explosion are a few accents of violet – elegant gloves have definitely added fuel to the fire 😉 And something (re)fresh(ing)? A jewelry like hairpin and casket like purse have cooled the ensemble with a silver shine. And as it sometimes feels lonely even on the fashion Olympus, I didn’t forget to bring an Indian deity necklace to keep me company 😉

 

Alicia Keys – Girl on Fire

2a 4 5 NP3 6 7a 8 10a 11a 12 13 14 15a 16 17a 17aa 17b 18 19 21 21b 21c 23 24a 24aa 24b 25a 25aa 25b NP2 26 26a SP 31b

4 comments

Skomentuj

in Stylizacje

FIERY MAXI

Pastele mają mnóstwo wdzięku, ale dopiero ogniste barwy przyprawiają mnie o szybsze bicie serca! W końcu latynoski temperament i niespożyte pokłady energii muszą gdzieś mieć swoje ujście 😉  Dzisiejszy zestaw z powodzeniem mógłby nazywać się “Girl on fire” na cześć granej przez Jennifer Lawrence, Kathniss. Fakt, że bez piór, ale za to w płomiennych odcieniach od stóp do głów! 😀 Inspiracją do podniesienia kilku stopni na termometrze okazała się suknia z nutką nonszalancji w stylu boho. Luźny krój o obniżonej talii przywodzi na myśl greckie szaty chiton, które noszone były zarówno przez kobiety jak i mężczyzn (to dopiero jest gender!). Posągowy efekt spodobał mi się na tyle, że postanowiłam dodatkowo podkreślić go długim płaszczem. Starożytna bogini stylu musi przecież wyglądać majestatycznie! ^^ Kraciasty deseń w kolorach zachodzącego słońca pięknie skomponował się z czerwienią sukni. Do wulkanicznej eksplozji kolorów brakuje jeszcze tylko kilku akcentów fioletu – eleganckie rękawiczki zdecydowanie dolały oliwy do ognia 😉 A coś dla o(t)rzeźwienia? Biżuteryjna spinka i torebka – szkatułka ochłodziły całość srebrnym błyskiem. A, że nawet na modowym Olimpie bywa czasem samotnie, dla towarzystwa nie zapomniałam o naszyjniku z indyjskim bóstwem 😉

 

Alicia Keys – Girl on Fire

2a 4 5 NP3 6 7a 8 10a 11a 12 13 14 15a 16 17a 17aa 17b 18 19 21 21b 21c 23 24a 24aa 24b 25a 25aa 25b NP2 26 26a SP 31b

7 comments

Skomentuj

Zamknij