in Miejsca, Styl życia

PRZEGLĄD MIEJSC: NOON NOON

PROJEKT: SUKCES!

Agata nie mogła się zdecydować, czy bardziej kocha gotowanie czy piękne przedmioty. Postanowiła połączyć obie pasje i otworzyć pierwszy w Polsce showroom z meblami i… smaczną kawą. W końcu, kiedy można mieć wszystko – po co wybierać! 🙂 

ZARA, FOTELE I MAGDA GESSLER

Jeśli znowu przestałyście realizować swoje pomysły, bo „przecież wszystko już było”, przemyślcie to jeszcze raz! Zawsze jest jakiś nowy sposób. Czasem wystarczy tylko podejść do problemu od drugiej strony 😀 Agata marzyła o sprzedawaniu dobrze zaprojektowanych mebli i… własnej restauracji. Dwa różne światy i trzy drogi: można skupić się na jednym celu i ciężko pracować na sukces, albo dać sobie spokój i grzecznie chodzić do zwyczajnej pracy. Ona wybrała trzecią opcję – moją ulubioną 😀 Po prostu dwa lata temu zmiksowała wszystko w doskonałych proporcjach i odważyła się przetrzeć szlaki 🙂 Dzisiaj razem z mężem prowadzą NOON/NOON, showroom z  designem, w którym można zjeść dokonały lunch, a po deserze wyjść do domu… z krzesłem 🙂 Założyciele mówią o tym miejscu design store/meeting point (z ang. sklep ze wzornictwem i miejsce spotkań). Nie wiedzą, czy to jedyne tego typu miejsce na świecie (mówią z uśmiechem, że „świat jest zbyt duży, by mieć taką pewność”), ale w Polsce są absolutnymi pionierami. Mąż Agaty dla NOON/NOON porzucił etat, ale ona nadal jest czynna zawodowo. Pracuje w korporacji i często podróżuje służbowo na Bliski Wschód i do Afryki. Cieszy się z tych wypraw – z każdej wraca pełna inspiracji, nowych pomysłów i dystansu do własnego biznesu. A często też z wyjątkowymi, niespotykanymi w Polsce ziarnami kaw z najdalszych zakątków świata, których można spróbować później w NOON/NOON 🙂 Ta drobna i urocza osóbka dopiero pod koniec naszej rozmowy przyznała skromnie, że zajmowała się przed laty… między innymi otwieraniem sieci sklepów ZARA w Polsce! 😀 Zainteresowanie projektowaniem nie miało u Agaty i jej męża nic wspólnego z artystyczną edukacją, ani modowym doświadczeniem. Wynikało z  potrzeby znalezienia na rynku wymarzonych produktów, których zwyczajnie nigdzie nie mogli dostać 😉

Print Print

JAK ZACZĘŁAM KOCHAĆ DESIGN

Przyznaję – kiedy szłam na ul. Pańską przekonać się, na czym polega działalność sklepu, spodziewałam się filiżanki kawy jako miłego dodatku do drogich lamp. Już od progu zrozumiałam skalę swojej pomyłki 🙂 Kameralna restauracja działa tu na równych prawach ze wzornictwem. Świetnie skomponowane, lekkie, sezonowe menu warte jest gwiazdki Michelin (niektórzy znajomi nazywają Agatę Magdą Gessler), a meble wyselekcjonowane są ze smakiem i znajomością nowych trendów. Właściciele NOON/NOON wychodzą za założenia, że wszyscy ludzie mają prawo piękniej żyć – nie sprzedają rzeczy designerów-celebrytów, wartych średnią krajową pensję. Wolą być alternatywą dla sieci sklepów IKEA i proponować klientom rozwiązania uniwersalne, swobodne i w uczciwej, przystępnej cenie. Krzesło kupicie tu już za 250 zł, a najdroższy mebel w showroomie, 3-osobową kanapę – za 3000 zł. Spokojnie, nigdzie nie widać żadnych, nachalnych metek 🙂 Wśród wszystkich dostępnych tu produktów już około 1/3 to autorskie pomysły właścicieli. Opisując swoje produkty, Agata trzy razy w ciągu pięciu minut użyła słowa „NATURALNY”. To chyba o czymś świadczy, prawda? 😉

Meble mogą iść w parze z dobrą kuchnią. Showroom NOON/NOON to stylowa alternatywa dla IKEA i… restauracji „Słodki Słony” Magdy Gessler 🙂

Print Print

Jedna rzecz szczególnie fascynuje mnie w ich pomyśle. Zanim kupi się wymarzony mebel, można sprawdzić, jak się „zachowuje” w środowisku naturalnym! 😉 Nie ma lepszego testu dla krzeseł niż dziesiątki użytkowników dziennie i mała czarna, która czasem lubi się wylać. Do NOON/NOON przychodzą też ludzie, którzy nie mają w planach zakupu stołu: dziennikarze z pobliskich redakcji, pracowni korporacji i wszyscy ci, którzy w spokoju chcą poczytać gazetę. Kiedy rozmawiałam z Agatą, przy jednym ze stolików kilkoro programistów zaciekle stukało w klawiaturę laptopów, przy innym zakochana para raczyła się regionalnym piwem, a na kanapach pod ścianą odbywało się kameralne, urodzinowe spotkanie. Podczas, gdy na zewnątrz zimny, jesienny wiatr targał płaszczami przechodniów, w środku przywitał mnie zapach świeżego jedzenia i zadowoleni goście (właściciele, podobnie jak Viktor z Mood Scent Bar, nie przepadają za nazywaniem ich klientami). Każdy z nich wyglądał, jakby z chęcią przesiedział tu calutki wieczór 🙂 Nic dziwnego – Agacie i jej mężowi udało się wyczarować przytulny nastrój. Chociaż wnętrze jest przestronne, a ściany i podłogę pomalowano na szaro, meble w naturalnej kolorystyce i ciepłe światło lamp zapewniają wrażenie intymności. Jak zawsze o wszystkim decydują dodatki: ekspozycja prac młodych grafików, limonkowe poduszki i płomień nowoczesnego kominka. Z tej perspektywy, z kubkiem herbaty w ręku, z przyjemnością można przyglądać się zabieganej, warszawskiej ulicy. Szczególnie przez witrynę TAKICH rozmiarów, jak w NOON/NOON 😉

Print Print

WITAJ W DOMU

Po NOON/NOON od razu widać, że Agata długo zajmowała się… modą 🙂 Autorskie menu zmienia się co sezon, ale styl kuchni pozostaje ten sam – zawsze można dostać tu pyszne, nieprzekombinowane przekąski z najświeższych składników. Właścicielka lubi też czerpać ze swoich licznych, etno-inspiracji i – podobnie jak w przypadku mebli – postawić na eklektyzm. Wychodzi z założenia, że zwyczajną „małą czarną” każdy może napić się w biurze, więc ze służbowych podróży przywozi nowe rodzaje kaw. Stale wypróbowuje nowe gatunki piw, sprowadzane z wielu regionów Polski.

Agata czasem poczęstuje gościa serniczkiem i porozmawia, a czasem zorganizuje imprezę dla pięćdziesięciu biznesmenów. Nic dziwnego, że wszyscy tu chętnie wracają.

Print

Kiedy jestem w NOON/NOON pachnie rozgrzewająca herbata, w tle cicho działa ekspres, a lunch smakuje jak w domu. Pracownicy przyjaźnią się z właścicielami, a w kontaktach z gośćmi zachowują naturalną spontaniczność. Agata opowiada, że kiedy przydarzą się potknięcia (gdzie ich nie ma :)), przeprasza i częstuje serniczkiem 😉 Takie podejście działa – podobno w NOON/NOON jeszcze nigdy nie usłyszeli krytycznej opinii pod swoim adresem. Z jego przestrzeni chętnie korzystają firmy. Kiedy jedna z sieci telekomunikacyjnych postanowiła urządzić w lokalu warsztaty dla pięćdziesięciu osób, trzeba było przeorganizować całą przestrzeń lokalu 😀 Odbywają się tu też nagrania wywiadów i spotkania służbowe. Nic dziwnego, w końcu oprócz miłej atmosfery panują tu też doskonałe warunki do tego typu wydarzeń – jest projektor i całe mnóstwo światła 🙂 Showroom NOON/NOON to oczko w głowie założycieli. Obydwoje planują już kolejne przedsięwzięcia, np. projektowanie unikatowych mebli w duchu haute couture. (Psst, czy Wy też dostrzegacie ten nieprzerwany dialog z modą? :D) Agata podkreśla jednak, że robiąc wspólnie interesy, warto zachować zdrowy rozsądek i nie przenosić pracy do domu. Kiedy spędza czas z rodziną – stara się nie rozmawiać o showroomie. Z mojej rozmowy z założycielką NOON/NOON wynika jedn0: doskonale opanowała umiejętność łączenia różnych światów 🙂

Print Print

 

8 comments

Skomentuj

in Lifestyle, Places

PLACES REVIEW: NOON NOON

PROJECT: SUCCESS!

Agata couldn’t decide, whether it was cooking, or beautiful items that interested her most. She decided to combine both of her passions, and open the first in Poland showroom with furniture, and… tasty coffee. After all, when you can have everything – why would you choose! 😉

ZARA, ARMCHAIRS, AND MAGDA GESSLER

If you stopped fulfilling your ideas once again, as “everything’s already there”, try to re-think your attitude once again! There’s always a new way! Sometimes all you need to do is approach the problem from another perspective 😀 Agata has dreamt of selling design furniture, and… her own restaurant at the same time. Two different worlds, and three ways: you can either focus on one goal, and work hard to achieve success, or let it go and go to your regular work. She chose the third option – my favorite one 😀 Two years ago she just mixed everything in perfect proportions and decided to blaze a trail 😉 Today together with her husband they run NOON/NOON, a showroom with a design, where you can eat a perfect lunch, and leave home with a … chair, after having a dessert 😉 The establishers call this place a design store/meeting point. They don’t know if it’s the first place of this kind in the world (they say happily that: “the world is too big to be 100% sure”), but they’re total pioneers in the field when it comes to Warsaw. Agata’s husband left his job for NOON/NOON, but she’s the one who’s still working professionally. She works in a company and very often travels to the Middle East, or Africa. She’s very happy to be able to travel – she comes back full of inspirations, new ideas, and gains a new perspective to her business. She very often brings special, not available in Poland coffee grains, which you can later try in NOON/NOON 😉 This slightly build and charming person modestly admitted that many years ago she… helped open ZARA chain stores in Poland! 😀 Agata’s and her husband’s interest in design didn’t have anything to do with artistic education, it came more from the need to find a market of their dream market, items that they weren’t able to find anywhere 😉

Print Print

HOW I FELL IN LOVE WITH DESIGN

Ok, I admit it – when I was first going to Pańska street to find out what the shop really was about, all I expected to see was a cup of coffee accompanied by expensive lamps. I was surprised by the scope of my mistake as soon as I entered 😉 The cozy restaurant is as important as the furniture is. Perfectly composed, light season menu is worth a Michelin star (some of Agata’s friend’s call her Magda Gessler), and the furniture is selected with taste and visible knowledge of trends. The owners came to a conclusion that all people have the right to live in a more beautiful way – they don’t sell stuff for designer-celebrities, stuff that costs an average salary. They’d rather be an alternative for IKEA, and suggest universal solutions to their customers – casual, and reasonably priced. A chair can be purchased for PLN 250 (EUR 50), and a couch for 3 – PLN 3000 (EUR 680). Don’t worry, there are no vulgar tags anywhere 😉 Among the items available, as many as around 1/3 are the owners’ ideas. Describing their products, three times in 5 minutes Agata used the word “NATURAL”. It must mean something, right? 😉

Furniture can go together with tasty cuisine. NOON/NOON showroom is a stylish alternative for IKEA, and… Magda Gessler’s “Słodki Słony” restaurant 🙂 

Print Print

There’s one thing that inspires me most about their idea. Before you get your dream furniture, you can check how it “reacts” in its natural environment! 😉 There’s no better test for chairs than dozens of users a day, and espressos, which tend to spill. People who aren’t planning on getting a table visit NOON/NOON as well – journalists from the nearby editorial offices, corporate employees, and everyone who just want to sit down and relax with a paper. When I had my interview with Agata, one table was occupied by a group of programmers, pattering their keyboards, the other by a couple drinking regional beer, and there was a private birthday party on one of the couches near the wall. While the cold autumn wind was blowing on the passer-bys’ coat, I was welcomed by the smell of fresh food, and satisfied guests inside (the owners, just like Victor form Mood Scent Bar, aren’t keen on calling them clients). They all looked as if they’d eagerly spend their whole evenings there 😉 No wonder, as Agata and her husband managed to create a cozy atmosphere. Even though the interior is spacious, and both the walls, as well as the floor are painted grey, the furniture in natural colors, and the warm light of the lamps give you the feeling of intimacy. As always – it’s accessories that have a significant meaning: young graphics’ exhibition, lime pillows, and the flame of a modern fireplace. From this perspective, with a mug of tea in one hand, one can observe the vivid street outside with great pleasure. Especially having SUCH a huge window as NOON/NOON does 😉

Print Print

WELCOME HOME

When you enter NOON/NOON, you immediately see that Agata used to work in… fashion 😉 Her authorial menu changes every season, but the style of the kitchen stays the same – you can always get tasty, not to exaggerated meals made out of fresh ingredients. The owner also likes to draw upon her numerous ethnic-inspirations – and, just like in the case of furniture – go for eclecticism. She came to a conclusion that a regular espresso can be drunk at an office, so she brings all kinds of coffees from her business trips. She constantly tries new kinds of beers, imported from all parts of Poland.

Agata sometimes offers cheesecake and a talk to her guests, and sometimes organizes a party for 50 businessmen.

Print

In NOON/NOON you smell warming up tea, and there is a coffee machine working silently in the background. When you have lunch – it tastes like the one at home. The employees are the owners’ friends, and they are naturally spontaneous when it comes to talking to the guests. Agata says that when she has a mishap (who doesn’t), she apologizes and gives cheesecake 😉 Such an approach works – they say that they’ve never heard a critical opinion yet. Companies use the area very eagerly. When one of telecommunication companies decided to organize workshops for 50 people in the place, they had to rearrange the whole area 😀 Business meetings and interview recordings take place here as well. No wonder, as apart from cozy atmosphere the conditions are perfect for meetings of this kind – there’s a projector and tons of light 😉 NOON/NOON is an apple of the owner’s eyes. They’re both planning further expansion, designing unique haute couture like furniture being one of the ideas. (Shh, do you also see this continuous dialogue with fashion? :D) Agata emphasizes that doing business together it’s good to stay reasonable, and distinguish your work and personal life. When she spends time with her family – she tries not to talk about the showroom. My conclusion from the interview is simple – she perfectly mastered the ability to combine different worlds 😉

Print Print

 

Skomentuj

Zamknij