in Agent – Gwiazdy

EP 4: MISSSION „AGENT”, TRUST TEST

First serious allies, fear, lightheartedness, and shrewd schemes. Who to observe, and who to take as an ally? Just like in Alfred Hitchcock’s movies, in “Agent – Stars” show it all starts with an earthquake, and then the suspense only continues to grow.

WATCH THE WHOLE EPISODE ON PLAYER.PL ->HERE<-

Print

DAY 7 – CRUISE TO THE UNKNOWN

In the show it turns out that these women who look like princesses can surprise the men with their intuition and will for fighting. Nothing new – the popular detective, Sherlock Holmes said that “the impression of a woman may be more valuable than the conclusion of an analytical reasoner”. 😉 When it comes to me, I can brag that I’ve been given a sixth sense when it comes to people. The friendships that I made on the first day of the show not only let me make it to the fourth episode, but also turned out to be valuable in my private life. I immediately started getting well with Maciek or Kamila (who had to leave the show last time) and we’re in touch up to now, and we can do everything with Tomek and Antek. No wonder that some – like Ewa and Sylwia immediately spotted a threat in our relations and tried to break our alliance with jealousy.. Despite what the girls think about us, we’re not a mutual admiration society, but a perfectly working alliance! 😉 I already said that it’s not a show for solo players, and I’ll say it once again. This time we were divided in two teams. Standing on two opposite shores of the Blyde river with the help of walkie-talkies and binoculars we had to navigate a ferry. Joasia and Monika, both blindfolded were behind the steering wheels. The girls, listening carefully to our tips were to get close to five boards with prices and take a picture of them. They had a camera, and as little as 14 shots, and they didn’t see what they were taking pictures of.

Print Print

Everyone’s got their style: some look for allies and think of a strategy, some look for conspiracy, make mess, and do everything to disturb the rest.

Print

Print

We could have won 8 thousand zloty in this task. Of course there were some obstacles. Tomek, despite his perfect eyesight, navigated the camera operators’ boat for a while, instead of the ferry with Joasia and Monika. The other group’s biggest problem was whether the girls on the boat should turn left or right. 😉 Well, it wasn’t the agent’s problem for sure, as most of the pictures weren’t sharp, and neither of the groups managed to win the whole amount of money. Or maybe the title character was on the boat itself? It’s another time that I found Joasia’s behavior very suspicious – was it still bravado, or more deliberate actions? It’s really hard to believe that she took that many pointless pictures by accident. I have to take a closer look, as similar things happen definitely too many times around her. I’m also concerned about trying to make the others guilty and being jealous of pacts, with what some of the participants have stopped hiding. It’s very hard to keep calm and have everything under control in such situations. Luckily I managed to cool the negative moods in the team down – after all, it’s not time to philosophize, when your enemy is right behind you, right? 😉

Print

Print

MY LOOK: SHIRT Oasap | TROUSERS Oasap | SHOES Palladium | HEADBAND Claires | EARRINGS Iloko | GLASSES Reserved

DAY 8 – JUMP FOR THE MONEY

This time our task was to write down whom we trust most, and whom we trust the least from our group. I’m very happy that I earned the trust of so many people, but there’s no place for sentimental thinking in MY tactic. I really get along with the boys, and admire them for their input and everything, but only one person can win the show. The closest future will show whether my strategy is really working… Following my secret plan, I decided to vote for Monika, even though the truth is, that it’s Tomek and Antek whom I trust most. I feared that if I wrote one of their names on the piece of paper, I won’t be working with them in the second task. We were surprised so many times in the show… Luckily, nothing like that happened. Our task was to catch a bag with money while jumping on a rope into a precipice. The person who had to choose the ones who’d catch the bag for sure – the one whom the group trusts the least (leaves you with some thoughts, doesn’t it?) was Ewa. I was very surprised that she didn’t bet a penny on me, even though I have successfully completed all the previous missions on heights. I knew she did it on purpose, but I had no idea what the purpose was. Now I’m sure – she just tried to destroy my pact and do everything so that the others start suspecting me. Ewa, along with Sylwia, clearly chose the tactic of disturbing. Well, I say that all’s fair in love and war, and karma… ALWAYS comes back 😉

Print

MY LOOK: BLOUSE Beginning Boutique | TROUSERS Choies | SHOES Wojas | EARRINGS Aladyn Design | SWEATER Mohito


Print

A glamour princess, a detective, or a fighter? In South Africa I proved that all these apply when it comes to me. What many find surprising, I track the Agent and jump into the precipice as efficiently as I create my looks.

Print

Print

Having watched the fourth episode, I’m especially happy that Tomek stood by me so strongly, and that I convinced him that I’m a fighter. Now not only does he appreciate my looks, but also thinks of me as of a dark horse of the show, and a real competitor 😀 I have to admit that I was also impressed by my determination while jumping to get the money sack. Especially that right after before I jumped the rope pulled me backwards (I was too light, so it looked as if I tripped), and had to push off the fence. Once again Hubert didn’t succeed in this mission. My woman’s intuition told me that his bad luck is only a pose, and I’m curious if it’s only temporary? And one more thing: just like Michał, I think that the real winners of this episode were Sylwia, Dominika and Maciek. They overcome their fears, and in the end it’s way more important than the money. I kept my fingers crossed for the girls, as sisterhood is more important than competition. Michał, our colorful bird, flew away in this episode. I’m gonna miss him, but I also am not forgetting about vigilance.

WATCH THE WHOLE EPISODE ON PLAYER.PL ->HERE<-

Print Print Print

I’M WEARING:

4 comments

Skomentuj

in Agent - Gwiazdy

ODC. 4: MISJA „AGENT”, CZYLI SPRAWDZIAN ZAUFANIA

Pierwsze poważne sojusze, strach, lekkomyślność i przebiegłe intrygi. Komu patrzeć na ręce, a w kim szukać sprzymierzeńca? W telewizyjnym show „Agent- Gwiazdy” jak w filmach Alfreda Hitchcocka – zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie już tylko rośnie.

CAŁY ODCINEK DO OBEJRZENIA NA PLAYER.PL ->TUTAJ<-

Print

DZIEŃ 7 – REJS W CIEMNO

W programie „Agent – Gwiazdy” okazuje się, że nawet te kobiety, które wyglądają jak księżniczki, potrafią zaskoczyć mężczyzn wolą walki i intuicją. To nic nowego – słynny detektyw Sherlock Holmes mawiał, że „kobiece przeczucia bywają cenniejsze niż wnioski analityka” 😉 Jeśli o mnie chodzi, mogę pochwalić się szóstym zmysłem w stosunku do ludzi. Przyjaźnie, które zawarłam już od pierwszego dnia programu, nie tylko pozwoliły mi dotrzeć do czwartego odcinka, ale okazały się też cenne w moim prywatnym życiu. Z Maćkiem czy Kamilą (która odpadła ostatnio), od razu znalazłam wspólny język i utrzymujemy kontakt do dziś, a z chłopakami – Tomkiem i Antkiem – możemy zdobywać góry. Nic dziwnego, że niektórzy, jak Ewa i Sylwia, natychmiast dostrzegli w naszej relacji zagrożenie i zazdrośnie próbowali złamać nasz pakt. Wbrew temu, co dziewczyny o nas twierdzą, wcale nie jesteśmy kółkiem wzajemnej adoracji, a świetnie funkcjonującym sojuszem! 🙂 Mówiłam już, że to nie program dla solistów i powtórzę to raz jeszcze. Tym razem w jednej z dwóch drużyn stanęliśmy przed trudnym zadaniem: stojąc na brzegu kanionu rzeki Blyde, z pomocą krótkofalówek i lornetek mieliśmy nawigować płynącym po niej promem. Znajdowały się na nim Joasia i Monika – obydwie z dokładnie zasłoniętymi oczami. Dziewczyny, słuchając uważnie naszych wskazówek, miały podpłynąć do pięciu tablic z wypisanymi kwotami i zrobić im zdjęcie. Do dyspozycji miały aparat fotograficzny i zaledwie 15 klatek do wykorzystania, a działać musiały – oczywiście – „w ciemno”.

Print Print

Każdy ma własny styl gry: jedni zawiązują sojusze i opracowują strategię, inni węszą spisek, mącą i robią wszystko, żeby pokrzyżować reszcie plany.

Print

Print

Misja, w której można było wygrać aż 8 tysięcy złotych, nie obyła się bez wpadek. Tomek, pomimo sokolego wzroku, przez chwilę omyłkowo nawigował łódkę z operatorami kamer, zamiast prom z uczestniczkami gry… a w drugiej grupie największą trudność sprawiała decyzja: skręcać w lewo czy w prawo? 😉 Agent na pewno nie miał wątpliwości, bo w rezultacie większość zdjęć wyszła rozmazana i nikomu nie udało się zdobyć całej puli pieniędzy. A może tytułowy bohater programu był na łódce? Przy okazji tego zadania po raz kolejny mocno dało mi do myślenia podejrzane zachowanie Joasi – czy to jeszcze brawura, czy celowe działanie na szkodę grupy? Trudno uwierzyć, że tych kilka(naście) lekkomyślnie strzelonych fotek zrobiła przypadkiem… Muszę się temu przyjrzeć, zdecydowanie za często zdarzają się jej takie sabotaże. Zaniepokoiły mnie też próby zrzucania winy za błędy na innych i zazdrość o sojusznicze pakty, z którą część zawodników powoli przestaje się kryć. W takich sytuacjach trudno zachować spokój i trzymać rękę na pulsie. Mnie na szczęście udało się stonować złe nastroje w drużynie – w końcu nie czas na filozofowanie, kiedy wróg depcze Ci po piętach, prawda? 🙂

Print

Print

MOJA STYLIZACJA: KOSZULA Oasap | SPODNIE Oasap | BUTY Palladium | OPASKA Claires | KOLCZYKI Iloko | OKULARY Reserved

DZIEŃ 8 – SKOK NA KASĘ

Tym razem musieliśmy obstawić komu najbardziej, a komu najmniej spośród uczestników ufamy. Cieszy mnie, że zdobyłam wiarę tylu osób, ale w MOJEJ taktyce nie ma miejsca na sentymenty. Mocno się zżyłam z chłopakami i podziwiam ich za serce włożone w grę, jednak zwycięzcą programu może być tylko jedna osoba. Najbliższa przyszłość pokaże, czy moja strategia rzeczywiście działa… Ja, realizując swój potajemny plan, tym razem postawiłam na Monikę, chociaż prawdą jest, że najbardziej wierzę Tomkowi i Antkowi. Obawiałam się, że jeśli na kartce napiszę imię jednego z nich, a kolejne zadanie będzie w parach to… na pewno nie przydzielą do mnie żadnego z nich. Ten program bywał już bardziej przewrotny 😉 Na szczęście nic takiego się nie wydarzyło. Naszym zadaniem drugiego dnia było złapanie worka z pieniędzmi podczas skoku na linie nad przepaścią. Osobą typującą „pewniaków” w tej konkurencji, wyłonioną spośród nas jako ta, której grupa ufa najmniej (daje do myślenia!), była Ewa. Zaskakująco nie postawiła na mnie ani grosza, chociaż wcześniej wykonałam z sukcesem każde zadanie na wysokości. Od razu się domyśliłam, że zrobiła to z premedytacją, tylko nie bardzo wiedziałam, w jakim celu. Teraz mam pewność – najzwyczajniej w świecie próbowała rozbić mój sojusz i zrobić wszystko, żeby inni zaczęli podejrzliwie patrzeć mi na ręce! Ewa najwidoczniej wybrała taktykę mącenia, w czym wtóruje jej Sylwia. No cóż, sama w końcu powtarzam, że w miłości i na wojnie wszystkie chwyty są dozwolone, a karma… ZAWSZE wraca 😉

Print

MOJA STYLIZACJA: BLUZKA Beginning Boutique | SPODNIE Choies | BUTY Wojas | KOLCZYKI Aladyn Design | SWETEREK Mohito

Print

Księżniczka glamour, detektyw czy wojowniczka? W RPA udowodniłam, że każda z moich twarzy jest prawdziwa. Zaskakująco dla wielu, tropię Agenta i skaczę w przepaść z taką samą skutecznością, co dobieram stylizacje.

Print

Print

Po czwartym odcinku cieszę się szczególnie z tego, że tak mocno postawił na mnie Tomek, który już przekonał się, jakim fighterem jestem. Teraz nie tylko docenia moje stylizacje, ale też uznaje mnie za czarnego konia programu i swoją zasłużoną konkurentkę 😀 Przyznam Wam, że sama byłam pod wrażeniem swojej determinacji w skoku po worek z pieniędzmi. Szczególnie, że zanim rzuciłam się w przepaść, w trakcie rozbiegu lina zdążyła mnie pociągnąć w górę (byłam po prostu za lekka, stąd wrażenie potknięcia), przez co musiałam się jeszcze raz odepchnąć od barierki. W tej misji niestety znów zawiódł Hubert. Moja kobieca intuicja podpowiada mi, że tylko się zgrywa na wiecznego pechowca i ciekawa jestem, czy to tylko chwilowa strategia? I jeszcze jedno: tak jak Michał uważam, że prawdziwymi zwycięzcami tego odcinka byli: Sylwia, Dominika i Maciek. Przełamali swoje lęki, a to koniec końców jest ważniejsze od gotówki. Mocno trzymałam kciuki za dziewczyny, bo kobieca solidarność jest czasem silniejsza od rywalizacji. Sam Michał, nasz kolorowy ptaszek, odfrunął za to z programu. Będę za nim tęsknić, ale przy okazji nie zapominam o czujności. Do zobaczenia za tydzień!

CAŁY ODCINEK DO OBEJRZENIA NA PLAYER.PL ->TUTAJ<-

Print Print Print

NA ZDJĘCIACH MAM NA SOBIE:

113 comments

Skomentuj

Zamknij