Początek roku sprzyja planowaniu i mocnym postanowieniom. A co gdybyście w 2020 odwiedziły kilka ciekawych miejsc? Zerknijcie na moje kierunki bliższych i dalszych podróży, niektóre są łatwiejsze do zrealizowania niż sądziłyście 😉 

1. NIEWIDZIALNA WYSTAWA W WARSZAWIE 

Jeśli jesteś ciekawa jak wygląda życie osób niewidzących i niedowidzących albo jak wyglądałoby Twoje  gdyby nagle zapadły całkowite ciemności, to koniecznie odwiedź tę wystawę. Mieści się w Warszawie, w Millenium Plaza (al. Jerozolimskie 123a). Jest odpowiednia również dla dzieci powyżej ósmego roku życia, więc stanowi ciekawą atrakcję na zbliżające się ferie. Po muzeum poruszamy się z przewodnikiem. Dowiemy się jak nic nie widząc zamówić kawę w restauracji, poruszać się w ulicznym zgiełku, czy … własnym mieszkaniu. Sama jeszcze na tej wystawie nie byłam, ale wiem z relacji znajomych, że przeżycie jest niesamowite i paradoksalnie „otwiera oczy”, uczy tolerancji i zrozumienia. 

2. SŁOWIŃSKI PARK NARODOWY

Skoro mamy w Polsce pustynię, to może nie warto od razu jechać na Sacharę, tylko zacząć obcowanie z dużą ilością piasku właśnie tutaj 😉 Słowiński Park Narodowy leży na zachodzie województwa pomorskiego, w powiecie słupskim. Największe miejscowości w okolicy to Łeba, Smołdzino, Rowy i tam można wykupić nocleg. Wstęp od 1 maja do 30 września kosztuje 6 zł dla dorosłych i 3 zł dla dzieci. To świetny pomysł na przykład na Majówkę. Pamiętaj, żeby zabrać wygodne buty, coś do picia i jedzenia, spędzisz tam sporo czasu. Oprócz spacerowania i podziwiania przyrody możesz poleżeć na przepięknej, szerokiej plaży w Rowach, wspiąć się na latarnię Morską w Czołpinie, a nawet połowić ryby w miejscach do tego przeznaczonych. 

3. MUZEUM COSMOS W WARSZAWIE 

Modne szczególnie wśród młodych ludzi i rodziców z dziećmi. Miejsce bardzo „Instagramowe” ze względu na piękne kadry (tutaj przykład), które można tam uzyskać (gdzieniegdzie organizatorzy nawet podpowiadają w którym miejscu ustawić się z aparatem, żeby zdjęcie wyszło perfekcyjnie). To coś dla tych osób, które chcą „łyknąć” trochę kultury i nauki, ale nie przepadają za muzeami w klasycznym wydaniu, czyli z eksponatami, salami i szurającymi kapciami. Tutaj mamy interaktywne pokoje, masę kolorowych świateł, luster, iluzji. Już samo wejście jest niezłym przeżyciem, ale nie będę spoilerować, koniecznie zarezerwuj godzinkę ze swojego czasu (no dobrze… jeszcze drugą godzinkę na stanie w długiej kolejce do wejścia) i wpadnij do Muzeum Cosmos.

4. WIEDEŃ 

Wiedeń to oczywiście stolica Austrii, przepiękne miasto, które powala na kolana nie tylko ogromną ilością muzeów i zabytków, ale również urodą deptaków i parków. „Zwykły” spacer po mieście może wprawić w zachwyt kiedy odrobinę zbłądzimy w wąskich uliczkach i zadrzemy głowę, żeby pooglądać zabytkowe fasady budynków. Trudno w kilku zdaniach polecić miejsca godne odwiedzenia. Zerknij do tego artykułu, w którym zostały wyszczególnione najciekawsze punkty. Jeśli jedziesz z dzieckiem, koniecznie „zaliczcie” oceanarium zbudowane w starej wieży przeciwlotniczej. Dla miłośników wesołych miasteczek polecam oczywiście Prater, a jeśli kochasz łyżwy i zdążysz przed 1 marca, to obiecuję, że piętrowe lodowisko przy Ratuszu pozostanie w Twoich wspomnieniach na długo 🙂 Z Warszawy do Wiednia można dojechać samochodem albo pociągiem, zajmie to około 8 godzin, ale jeśli jesteś ze Śląska, to już w 4 godziny możesz być w mieście Habsburgów. 

1. ŁYŻWY Roces | 2. CZAPKA Barts | 3. MAPA DO ZGNIATANIA Palomar

5. TRIEST 

Jeśli wydaje Ci się, że Adriatyk to odległa planeta i dotrzeć tam można tylko samolotem to jesteś w błędzie 🙂 Wiem, że czasem dla posiadaczy zwierząt czy małych dzieci samolot raczej nie wchodzi w grę, dlatego znalazłam skrawek ciepłego morza na wyciągnięcie ręki 🙂  Nazywa się Triest i jest 12 godzin jazdy samochodem od Warszawy (od Krakowa już tylko około 9 godzin). Po drodze możemy zahaczyć o wspominany wyżej Wiedeń i przenocować tam na przykład w takim pięknym Airbnb. A co robić w Trieście? Przede wszystkim, jak to we Włoszech, jeść pyszności, pić kawę i spacerować wąskimi uliczkami o zachodzie słońca (Triest ma piękny plac w centralnej części, od którego odchodzi masa takich właśnie typowo włoskich uliczek). To tez świetne miejsce na odpoczynek, plażowanie i biesiadowanie w portowych knajpkach. 

6. SPA

Spa to zawsze dobry pomysł, ale w tym roku szczególnie pomyśl nad byciem dla siebie dobrą, również w tym najbardziej powierzchownym, urodowym kontekście. Weekend z zabiegami, masażami i pływaniem w basenie naładuje baterie na kilka miesięcy. Oczywiście możesz sobie zrobić domowe spa albo długą, niedzielną kąpiel (pisałam o niej tutaj), ale jeśli masz ochotę na coś więcej, to koniecznie zapoznaj się z ofertą poniższych miejsc. Oprócz tego, co oferują „zwykłe” SPA, te mogą się jeszcze pochwalić spektakularnym położeniem, architekturą, wystrojem wnętrz. 

  • Masuria Arte –  kameralna atmosfera, jasne wnętrza, mazurska przyroda, widok na jezioro. Ciekawe zabiegi ujędrniające i nawilżające. 
  • Aries SPA –  jeśli wolicie góry, bo znajduje się w Zakopanem. Do dyspozycji gości, oprócz klasycznych zabiegów, jest również basen z wodą termalną 
  • Talaria Ladies SPA – to miejsce, w którym w weekendy mogą wypoczywać TYLKO kobiety. Czyżby pomysł na „dziewczyński” wypad Siostro? 😉 
  • Camp SPA – czyli SPA na świeżym powietrzu, w środku lasu, które działa od maja do września. Muszę przyznać, że to naprawdę niecodzienna propozycja i swego rodzaju wyznanie. 

7. PERU

To najdalsza i najbardziej kosztowna podróż w tym zestawieniu, ale uważam, że każdy powinien ją odbyć chociaż raz w życiu.  Dżungla amazońska, Peru, łączenie się z energią Matki Ziemi – to jest coś, co w dzisiejszych niszczycielskich czasach jest nam potrzebne jak powietrze. Musimy nauczyć się doceniać to co daje nam Ziemia, zrozumieć, że jesteśmy jej częścią, dbać o nią zamiast niszczyć. Taka podróż przewartościowuje myślenie, pokazuje, że można żyć bez telefonu, internetu, wielkich supermarketów. Warto zainteresować się tym, co mają do powiedzenia szamani, podejrzeć ich rytuały czy choćby otworzyć się na medycynę roślinną. Nie daj się jednak nabić w butelkę! Peru przeżywa obecnie niezły najazd turystów z Europy, a więc pojawia się sporo oszustów podszywających się pod szamanów. Przeczytaj na przykład ten artykuł i zrób porządny research zanim podejmiesz ostateczną decyzję. 

8. BIBLIOTEKA PUBLICZNA

Tym razem podróż zupełnie darmowa, ekologiczna i rozwijająca umysł. Przejdź się na spacer do najbliższej biblioteki publicznej i wypożycz z niej książki, które miałaś ochotę kupić (może coś z moich propozycji przypadnie Ci do gustu). Dużo mówię ostatnio o ekologii, a wypożyczanie lektur zamiast kupowania to jeden ze sposobów na bycie bardziej eko. Innym sposobem są książkowe wymiany z koleżankami albo kupowanie w antykwariatach takich jak TEN. 

9. TEATR, MUZEUM, KINO

Co powiesz o jednym z tych miejsc raz na miesiąc? Chodź sama albo urządź sobie z koleżankami „kulturalny” wieczór. Spotkacie się, poplotkujecie, a przy okazji łykniecie trochę kultury 😉 Informacje o bieżących wydarzeniach znajdziesz na przykład na portalu Kultura Dostępna. Polecam też kameralne kina studyjne takie jak Nowe Horyzonty we Wrocławiu, Muranów w Warszawie, czy Światowid w Katowicach. 

Może zainteresuje Cię:

10. NAJWIĘKSZE MIASTA W POLSCE

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Znasz to powiedzenie? Często wyjeżdżamy za granicę, latamy wiele godzin samolotem, żeby zwiedzać najdalsze zakątki, a okazuje się, że nie byłyśmy w Poznaniu, Łodzi czy Rzeszowie. Zrób listę takich większych i mniejszych miast, które odwiedzisz w ramach mikrowypraw, czyli małych, niedrogich, lokalnych wycieczek. Zaplanuj kilka weekendów ze zwiedzaniem Wawelu, gdańskiej starówki czy ulicy Piotrkowskiej. A może nie znasz dobrze własnego miasta? Może przyda Ci się kilka niedziel z plecakiem i w sportowych butach, po to żeby odwiedzić okoliczne muzea, pchle targi, czy parki? Pomoże Ci w tym książka Łukasza Długowskiego „Mikrowyprawy w wielkim mieście”. 

1. SNEAKERSY Liu Jo | 2. KSIĄŻKA Ł. Długowski “Mikrowyprawy w wielki mieście”
3. KSIĄŻKA “Miasta Polski”

11. BUDAPESZT 

Kolejne piękne miasto do którego dojedziemy pociągiem, samochodem albo polecimy tanimi liniami. Polecam spróbowanie tamtejszych słodyczy, są najlepsze na świecie, tylko Węgrzy potrafią tak idealnie wymierzyć proporcje cukru, żeby było w sam raz 😉 A tak poważnie, to Budapeszt na pierwszy rzut oka może odrobinę rozczarowywać, bo wydaje się nieco…zwyczajny. Trochę podobny do polskich miast, lekko zabałaganiony. Daj mu jednak szansę, spędź tam kilka dni, pozaglądaj w różne zakątki, nie zawiedziesz się. W Budzie nastaw się na chodzenie po pagórkach i piękne widoki, w Peszcie na zwiedzanie zabytków. Koniecznie zobacz Parlament, którego ociekające złotem sale przyprawiają o zawrót głowy. Przejedź się żółtą linią metra (zwróć uwagę na malownicze stacje) i wysiądź przy Placu Bohaterów i Lasku Miejskim, który szczególnie polecam na romantyczne spacery z ukochanym :). 

Jak widzisz, sporo jest w tym roku do zrobienia 😉 A może masz jakieś inne miejsca na swojej liście ? Podziel się nimi w komentarzach, chętnie przeczytam, a może sama odwiedzę 🙂