Bądź kreatywna/y, a zyskasz nie tylko w życiu zawodowym! Jeśli myślisz, że ta cecha jest potrzebna wyłącznie artystom, jesteś w błędzie. Przekonaj się, dlaczego Ty też możesz ją zdobyć i co zrobić, żeby móc się poszczycić kreatywnością!

Kreatywność – co to jest i czy naprawdę tego potrzebujesz?

Kreatywność to modne ostatnio słowo. Niemal każdy w swoim CV czy liście motywacyjnym wspomina o tym, że jest kreatywny. Ale co to właściwie znaczy? Według definicji kreatywność to po prostu proces umysłowy, który pociąga za sobą powstawanie nowych idei, koncepcji lub nowych skojarzeń, również na bazie luźnych, nietypowych powiązań z istniejącymi już ideami czy koncepcjami. Myślenie kreatywne to myślenie prowadzące do uzyskania oryginalnych i stosownych rozwiązań. Wielu słowo to kojarzy się wyłącznie ze światem natchnionych artystów malarzy czy projektantów, główkujących nad kolejnym modelem iPhone’a. Jaka jest prawda? Kreatywność nie jest ani cechą, która jest zarezerwowana dla starających się o stanowisko menadżera w start upie, ani domeną grafików. To podejście do życia, które może poskutkować większą radością z życia, produktywnością w pracy, otwartością na zmiany. Psychologia z jednej strony postrzega kreatywność jako wrodzoną predyspozycję, z drugiej strony – jako umiejętność, którą można rozwijać. 

Istnieją testy, które mierzą potencjał kreatywny człowieka, na przykład test Guilforda. W krótkim czasie wymyśla się w nim różne zastosowania zwyczajnego przedmiotu, chociażby szklanki. Ocenia się w nim tak zwaną płynność kreacyjną, a więc to, ile nowych pomysłów ktoś wygeneruje, oraz tak zwaną giętkość adaptacyjną (z jak wielu dziedzin pochodzą pomysły na wykorzystanie szklanki). Jak trenować kreatywność? Oto 9 genialnych sposobów!

1. GRA ECKOLO Remember | 2. GRA PLANSZOWA PACHISI Remember

1. Zapisuj sny

Super sposobem na pobudzenie swojej kreatywności jest praca z tekstem. Przede wszystkim – zapisywanie snów. Koło łóżka trzymaj notatnik i długopis, a kiedy się obudzisz, zanotuj, co Ci się przyśniło. Możesz to nawet robić wtedy, kiedy się wybudzisz w środku nocy. Badania pokazują, że około trzeciej nad ranem z podświadomości uwalniają się albo niepokoje, które odrzucamy w ciągu dnia, albo genialne skojarzenia z tym, nad czym wcześniej pracowaliśmy. Umysł, który jest odłączony od myślenia analitycznego i krytycznego, potrafi wpaść na niezwykłe rozwiązania! Podobno Paul McCartney napisał piosenkę „Yesterday” pod dyktando tego… co mu się przyśniło.

2.  Zrób „burzę mózgów” w wersji solo

Pozwól, żeby strumień świadomości zadziałał. Nie blokuj go! Kiedy zastanawiasz się nad jakąkolwiek koncepcją, od rozwiązania problemu w pracy po pomysł na wakacje, zrób tak zwaną mapę myśli, czyli nielinearną notatkę. Zapisz na niej hasło, a dookoła rozrzuć luźne skojarzenia. Możesz też dodawać rysunki, naklejki, obrazki. Pamiętaj: im bardziej kolorowo, tym lepiej, bo dzięki temu Twój umysł zaktywizuje się do pracy, zapamiętywania i po prostu… kominowania.

3. Zastosuj metodę „random entry”

Na czym polega ta metoda? Otwórz przypadkowe książki (na przykład 3) na losowych stronach. Palcem wyznacz punkt, przeczytaj słowo czy frazę, zapisz na kartce. Teraz zastanów się, w jaki sposób hasła te mogłyby się połączyć z problemem, nad którym się aktualnie męczysz. W ten sposób możesz w absolutnie abstrakcyjny sposób „połączyć kropki”, znajdując rozwiązanie dla problemów, które od dawna wydawały Ci się nie do rozwiązania. Nasz umysł z natury jest takim „leniuszkiem”, który szybko traci motywację do samodzielnej pracy i korzysta z rozwiązań, które są najbliżej: znane, przetestowane, sprawdzone. Czasem trzeba go subtelnie zmusić, żeby popracował w inny sposób niż zwykle, a metoda „random entry” jest w tym genialna!

4. Postaw na aktywność

Filozof Nietzsche mawiał: „Wielkie myśli rodzą się podczas marszu”. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda dowiedli w swoim eksperymencie, że miał rację – studenci poruszający się po kampusie pieszo padali na lepsze pomysły niż ci, którzy pozostawali przy biurkach. Możesz też się przebiec – wybierz aktywność, która nie wymaga od Ciebie skupienia, skoncentrowania na ciele czy określonych ruchach. Musisz się czuć swobodnie. Zanim Virginia Woolf siadała do pracy nad powieścią, zawsze wcześniej spacerowała po ogrodzie.

5. Aktywizuj dwie półkule mózgu!

Mentor Osho przestrzegał przed jednostronnym wykorzystaniem mózgu. Chodzi o to, żeby zaprząc do pracy dwie półkule: analityczną, działającą według planu i kochającą wszelkie struktury lewą oraz prawą, odpowiedzialną za zdolność do zachwytów, twórczych wzlotów, spontaniczności. Robiąc coś analitycznego, pobudzaj zmysły, na przykład węchu. Przydatne będą również ćwiczenia z jogi, takie jak wdychanie powietrza jedną dziurką i wydychanie drugą). Inne metody na trening obu półkul to zamienianie rąk podczas robienia najprostszych rzeczy, od jedzenia zupy i szorowania pleców szczotką po pisanie. 

6.  Trenuj uważność

Raz dziennie, w dowolnym miejscu, siądź i notuj lub mów na głos (na przykład do dyktafonu), co widzisz. Dokładnie tak – opisz dzbanek, odcień trawy, odgłosy, które słyszysz. Z czasem, podczas wykonywania tego ćwiczenia, będziesz dostrzegać coraz więcej szczegółów. Odnosząc to do większej skali, poszerzysz pole uważności, zaczniesz zauważać inne rozwiązania. Baw się w opisywanie innych ludzi, wyszukując cechy, które nie są oczywiste. Możesz to robić w tramwaju, w kolejce do lekarza czy podczas spaceru. Przyjrzyj się komuś (oczywiście dyskretnie!) I zastanów się, co mogłabyś/mógłbyś o tej osobie powiedzieć. Opisz nie tylko kolor włosów czy rodzaj ubrania, ale też emocje, jakie wyrażają jej oczy czy sposób, w jaki się porusza. Pomyśl, kogo Ci przypomina (z filmu, bajki czy Twojego życia), jakie imię być jej nadał/a, gdzie może mieszkać i z kim. Jak nabierzesz wprawy w tej zabawie, zaczniesz trochę inaczej, bo szerzej, patrzeć na otaczający Cię świat.

7. Idź na randkę… ze sobą

Kolejne ćwiczenie: raz w tygodniu idź ze sobą na uroczystą randkę, która ma sprawiać Ci przyjemność i nie mieć nic wspólnego z załatwianiem spraw w mieście. Możesz posiedzieć na ławce w parku, wypić pyszną czekoladę, obejrzeć w kinie film. Musisz się zrelaksować. I najważniejsze – Twój telefon przez co najmniej godzinę powinien być wyłączony! Ta metoda działa dwojako: z jednej strony odpoczynek sprzyja zachowaniu sprawności umysłowej, z drugiej strony podczas przyjemnego „nicnierobienia” do głowy mogą wpaść genialne pomysły, które wcześniej były poza zasięgiem, bo bezustannie coś robiłaś/eś, z kimś rozmawiałaś/eś, miałeś milion zadań i obowiązków. Pamiętaj – jeśli chcesz, żeby ta metoda działała, nie wolno Ci rezygnować z „randek” z byle powodu. To ma być stały punkt w Twoim harmonogramie, bez względu na to, jak bardziej jesteś zajęta/y!

1. NOTES Moleskine | 2. KALENDARZ MAGNETYCZNY Philippi | 3. KSIĄŻKA “Kreatywność S.A” E. Catmull
4. ZAKŁADKI Moleskine | 5. KSIĄŻKA “Mózg rządzi” K.Nordengen | 7. KLOCKI Alexander’s Seven Stones

8. Wysil się

Regularnie rób coś, na co musisz się wysilić i przed czym często stronisz, bo wydaje Ci się niekomfortowe. Lubisz thrillery? Przeczytaj biografię. Wolisz kino akcji? Włącz Bergmana. Nie czytasz gazet o ekonomii? Zrób wyjątek dla przynajmniej jednego artykułu. Na początku ta metoda może przysparzać trudności – w końcu poświęcamy czas na zrobienie czegoś, co niekoniecznie sprawia nam przyjemność. Efekt jest jednak wart tego wysiłku – podobnie jak wtedy, gdy naprawdę nie masz nastroju sprzątać w mieszkaniu, ale jednak okazuje się, że umyte naczynia i odkurzone półki zdecydowanie lepiej oddziałują na Twoje samopoczucie albo wtedy, gdy nie chce Ci się ćwiczyć, ale po kilku asanach jogi zaczynasz nabierać przekonania, że dokładnie tego Ci brakowało. Nie dość, że pobudzisz intelekt i wyobraźnię, odłożysz na chwilę przyzwyczajenia i stare schematy, to jeszcze może się okazać, że polubisz to, przed czym wcześniej tak bardzo stroniłaś/eś. Daj sobie szansę! To, że znajdujesz się od kilku lat na określonych torach nie oznacza, że masz nimi podążać do końca. Wypróbuj siebie samą/samego na nowej trasie!

9. Podejmij wyzwanie

Kreatywność pobudza też stawianie sobie wyzwań. Samotna podróż, podjęcie się wolontariatu, nauka nietypowego języka, zrobienie prawa jazdy, opieka nad kilkuletnim dzieckiem przyjaciółki – zrób coś, czego byś się po sobie nie spodziewała, a nagle odkryjesz niezwykłe pokłady kreatywności i nowych umiejętności! Jeśli jesteś kobietą, spróbuj zrobić coś, co wielu uważa za typowo „męskie” zadanie, na przykład sięgnij po wiertarkę i spróbuj złożyć półkę na książki. Jesteś mężczyzną? Zrób coś, co w Twojej opinii zwykłe robią dziewczyny, na przykład wybierz się do kosmetyczki na masaż twarzy. Nie chodzi tyle o efekt samej aktywności, co przekroczenie barier, blokujących podkłady naszej wewnętrznej kreatywności. Wszelkie podziały, etykiety i granice to przeciwieństwo swobodnego, niczym nieskrępowanego przepływu energii i pomysłów. Korzystając z PEŁNI zasobów, masz większą szansę trafić ze swoją ideą w dziesiątkę. 

Fajnym sposobem jest też zastanawianie się, co by pomyślała inna osoba na Twoim miejscu. Kiedy masz problem do rozwiązania, zastanów się, co zrobiłby ktoś, kogo szanujesz za pomysłowość: Twój tata/partner/trener/nauczyciel od WOS-U – obojętnie. Dzięki tej technice „wyjdziesz” poza swoje schematy i zaczniesz się przechadzać rzadziej uczęszczanymi ścieżkami umysłu 🙂

A możesz masz takie metody pobudzania swojej kreatywności, na jakie ja nie wpadłam? Koniecznie daj mi znać, bo im więcej pomysłowych ludzi z wyobraźnią, tym lepiej się żyje na świecie! Jakie książki na ten temat, techniki i metody Ty mogłabyś/mógłbyś mi polecić? 

Przeczytaj:

Obejrzyj: