Terapia ma sens tylko wtedy, kiedy podchodzisz do niej na poważnie – kiedy ją rozpoczynasz ze świadomością, że potrwa wiele miesięcy, a nawet kilka lat. Jasne, że to inwestycja – i czasu, i pieniędzy. Czy jest sens? Jasne. Oto 6 powodów, dla których warto się zdecydować na taki krok. Prawdę mówiąc, można wymienić ich znacznie więcej, więc jeśli czegoś zabrakło Ci na mojej liście, koniecznie daj znać w komentarzu.

1. Głębsze poznanie samej/samego siebie

Wbrew temu, co mogą twierdzić niektórzy, jest wiele problemów, z którymi nie poradzisz sobie, zapisując się na siłownię, popijając ziołowe napary czy angażując całą swoją życiową energię, żeby trzymać się w pionie. Bywają sprawy, które nas zwyczajnie przerastają. Które wymagają spojrzenia z dystansu, na który trudno nam się zdobyć, kiedy siedzimy zakopani w nich po uszy. Pamiętaj: nie ma nic wstydliwego w udaniu się do specjalisty z prośbą o pomoc. To jak z każdą inną przypadłością! Może wyciśniesz sobie sam/a wągra (chociaż nie polecam), ale już nie wytniesz sobie wyrostka robaczkowego. Wybacz mi tę metaforę – chociaż jest mało elegancka, to na pewno dobrze obrazuje to, co chcę Ci powiedzieć 🙂 My sami potrafimy tak umiejętnie sabotować własne działania i tak sprytnie się okłamywać, że paradoksalnie pomoc zdystansowanego eksperta bywa niezbędna w celu poznania swojego prawdziwego „ja”. 

Terapia pozwoli Ci lepiej poznać siebie. Wgrać nowy, zdrowszy “system”, dzięki któremu Twoje życie będzie bardziej szczęśliwe.

Podczas terapii możesz zająć się nie tylko aktualnymi problemami, czyli tym, z czym borykasz się na co dzień i co prawdopodobnie zmotywowało Cię do tego, żeby znaleźć w sieci numer do przychodni zdrowia psychicznego. W trakcie regularnej, solidnej terapii na wierzch mogą wypłynąć od dawna skrywane traumy i emocje, o których zdążyłaś zapomnieć albo których sobie nigdy nie uświadomiłaś, a które przechowujesz w swojej podświadomości. Dzięki pracy z terapeutą możesz poznać siebie lepiej: swoją przeszłość, swoje prawdziwe potrzeby, nawet te dotąd nieartykułowane. Dzięki obecności arbitra (czyli terapeuty) rozsądzisz na spokojnie, co ma na Ciebie wpływ, co się dla Ciebie liczy, a o czym wolałabyś zapomnieć. Z pewnością zaczniesz być bardziej uważna na swoje emocje i na wewnętrzny głos ego, o którym opowiadałam Ci ostatnio w TYM filmie. Dzięki psychoterapii możesz wreszcie zacznie być bardziej wyrozumiały i skłonny do współpracy 😉

1. KSIĄŻKA “Składniki Twojego sukcesu” P.Stawiński | 2. KSIĄŻKA “12 życiowych zasad” J.B.Peterson
3. KSIĄŻKA “Spotkania z niezwykłymi ludźmi” Osho | 4. KSIĄŻKA “Porządki miłości” B.Hellinger

2. Narzędzia do radzenia sobie z rzeczywistością

Ale zatrzymajmy się jeszcze na chwilę przy tych problemach, które dotykają Cię teraz i tu. Mogą to być problemy w związku, nałogi partnera, toksyczne relacje w pracy, brak pewności siebie, chorobliwa zazdrość albo obsesyjne dążenie do perfekcji w każdym aspekcie życia – niestety dobrze wiesz, że ta lista może nie mieć końca. Na szczęście jest jedno racjonalne wyjście, nawet z tej sytuacji, w której życie wydaje się mówić: „szach mat”. To terapia. To ona wyposaży Cię w praktyczne narzędzia, które przydadzą Ci się każdego dnia. Dzięki nim będziesz lepiej przygotowana/y na przeciwności losu i zdolna/y rozwiązać piętrzące się przed Tobą problemy. Staniesz się bardziej odporna/y psychicznie, a dzięki lepszej znajomości samej/samego siebie (patrz poprzedni punkt) celniej zdefiniujesz to, co się aktualnie z Tobą dzieje. 

Weź pod uwagę zapisanie się na terapię, jeśli często czujesz się zagubiona/y jak dziecko we mgle, które nie wie, dokąd ma pójść i kogo prosić o pomoc. Jeśli nie radzisz sobie z innymi, czujesz panikę, że problemy dosłownie przygniotą Cię do ziemi, daj szansę dobremu terapeucie. Bazując na sprawdzonych metodach i swoim doświadczeniu, pomoże Ci rozwikłać kłopoty i nauczy, jak warto reagować, jak zachowywać się w sytuacjach, które często w Twoim życiu wracają jak bumerang (też mam takie!). Terapia nie działa tylko doraźnie. Oprócz tego, że pozwala Ci zrobić porządek z przeszłością, to jeszcze zostawia Cię z konkretnymi umiejętnościami, które sprawdzą się długo po zakończeniu wizyt u terapeuty. I powiedz mi sam/a, czy to nie jest świetna inwestycja?

3. Modyfikacja sposobu myślenia i wgranie nowego systemu

Co do konkretnych rozwiązań zdobywanych podczas terapii, mogę wymienić jedno, dla mnie osobiście szalenie ważne: to nowy system, który pomoże Ci „wgrać” terapeuta. Taki naprawdę dobry, uważny i doświadczony zwróci Twoją uwagę na błędy myślowe, powielane schematy, kalki, które tak naprawdę nie należą od Ciebie, a są „pożyczone” od rodziców czy byłych/obecnych partnerów. Dzięki takiemu nowemu systemowi operacyjnemu będziesz mieć większą kontrolę nad swoimi emocjami, reakcjami, nad ego. Będziesz zdrowsza/y, nauczysz się patrzeć realnie na rzeczywistość – na to, co faktycznie jest Twoją winą, a co nie; co jesteś w stanie zmienić sam/a, a co nie należy do Twoich kompetencji, co się dzieje naprawdę, a co jest wytworem Twojego lęku. I tak dalej, i tak dalej. Wielki plus? Będziesz mogła/mógł zdefiniować we właściwy sposób wydarzające Ci się sytuacje, oddzielić Twoją historię od historii i doświadczeń innych ludzi. 

Wyobraź sobie, jaka to ulga, kiedy zaczniesz inaczej myśleć, kiedy będziesz mogła/mógł realnie patrzeć na sprawy, podejmować racjonalne kroki, uwolnisz się od bagażu dawnych przekonań. Kiedy zrozumiesz, że wszystko może być zupełnie inne od tego, jakie się wydaje na pierwszy rzut oka. 

4. Nauka nowych zachowań

Dzięki terapii będziesz mieć większą potrzebę eksperymentowania z nowymi zachowaniami, na przykład asertywnymi, bardziej ekspresywnymi czy wręcz przeciwnie – bazującymi na empatii i wrażliwości. To z pewnością wpłynie na granice Twojego pojmowania samej siebie i otaczającego Cię świata. To troszkę tak, jakbyś poszerzał/a swoje granice, próbowała samą/samego siebie w nowej roli. Terapeuta będzie obserwować proces Twojego rozwoju, dając Ci pole do testowania nowych zachowań, oferując wsparcie, ale też interweniując, kiedy zajdzie taka potrzeba. Regularne sesje pozwolą Wam na bieżąco weryfikować Twoje postępy. Pamiętaj jednak, że nawet najdłuższa terapia kiedyś się skończy, więc staraj się być pilną uczennicą/uczniem i korzystaj z wiedzy i doświadczenia swojego psychoterapeuty dopóki masz taką możliwość. 

Dobry terapeuta wyposaży Cię w konkretne umiejętności do radzenia sobie z problemami na co dzień i uciszenia głosu ego.

Nowe zachowania, „wgrane” wraz z „aktualizacją systemu”, sprawią, że Twoje życie będzie miało inną jakość. W zależności od tego, z czym przyszłaś na terapię, zaczniesz walczyć o swoje albo staniesz się bardziej spolegliwa i otwarta na zmiany, nauczysz się reagować, kiedy inni Cię wykorzystują, nabierzesz pewności siebie, odzyskasz wiarę w siebie i optymizm, nauczysz się cenić, będziesz tworzyła zdrowsze relacje z ludźmi. A co najlepsze, korzyści będą szły w pakiecie!

1. KSIĄŻKA “Sztuka bycia zdrowym” W.D.Wattles | 2. KSIĄŻKA “Toksyczni ludzie” B.Stamateas
3. KSIĄŻKA “Wprowadzenie do psychologii” A.Augustynek | 4. KSIĄŻKA “Niekoniecznie depresja” H.J.Hendel

5. Większe zaufanie do siebie

Po zakończonej terapii będziesz dla samej/samego siebie najlepszym wsparciem – dokładnie tak, jak zasugerowałam w dwóch poprzednich punktach. W trakcie na dobre zbudujesz poczucie pewności siebie, pojmiesz mechanizmy własnych emocji, przestaniesz być podatna/y na wpływy i manipulacje. Zwyczajnie się polubisz, nawet jeśli teraz wydaje Ci się to niemożliwe. A zaufanie do siebie będzie niosło ze sobą same zalety: z jednej strony pozwolisz sobie być bardziej spontaniczną/ym, z drugiej – wyraźnie zaznaczysz granice, których nie wolno przekraczać nikomu. Łatwiej też będzie spacyfikować głos ego, który w tej chwili być może podcina Ci skrzydła, mówiąc, że do niczego się nie nadajesz (o tym posłuchasz w TYM filmie). 

Zaufanie do siebie to klucz do zdrowej asertywności. Dzięki terapii nie dasz już nikomu wejść sobie na głowę. Będziesz się szanować, odzyskasz też pewność, że wiesz co robisz – nawet, jeśli wszyscy wokoło mówią Ci, że robisz błąd. Jeśli teraz jesteś trochę jak chorągiewka na wietrze i szybko dajesz się zepchnąć z torów (wystarczy podważyć sens tego, co robisz), terapia pozwoli Ci znaleźć odpowiedni „środek ciężkości”.

6. Nadanie sensu swojemu życiu

Terapeuta lub coach pomoże Ci wyznaczyć cele w życiu, ustalić odpowiednią hierarchię na liście priorytetów. Dzięki temu będziesz mogła stworzyć najlepszy plan na swoje życie i na sukces. Uwierz mi, że to może mieć bardzo konkretne, wymierne korzyści. Z nowym systemem wartości, z większą pewnością siebie, z jasno wytyczonymi torami, nie tylko poczujesz się lepiej, ale też będziesz mogła zawalczyć o lepszą posadę, większe wynagrodzenie, stabilniejszą formę zatrudnienia, realizację marzeń związanych z karierą zawodową. 

Wiele osób kojarzy psychoterapię wyłącznie jako rozgrzebywanie przeszłości, wywlekanie rodzinnych tajemnic, niekończące się rozmowy o samopoczuciu. Należysz do konkretnych osób, które nie przepadają za traceniem czasu na bzdury? Pomyśl o wizytach u psychologa jak o serwisie płyty głównej w laptopie czy czyszczeniu silnika (jeśli jesteś zmotoryzowana/y). Pozwolą Ci zwiększyć efektywność w pracy i lepiej wykorzystywać czas wolny. Nie wiem, jak Ty uważasz, ale moim zdaniem taki cel jest warty poświęcenia jednej godziny w tygodniu.

A jakie jest Twoje zdanie na temat terapii? Próbowałaś/eś, jesteś w trakcie, a może nie potrafisz się przemóc? Koniecznie daj znać w komentarzu, co myślisz na temat wymienionych przeze mnie zalet psychoterapii. Jeśli masz potrzebę zaktualizować moją listę o jeszcze inne punkty, to śmiało – czekam na Ciebie w sekcji komentarzy pod tym wpisem!

Obejrzyj: 

Przeczytaj: