Stres może być mobilizujący lub destrukcyjny. Jak rozpoznać, kiedy sprzyja naszemu działaniu, a kiedy staje się wręcz śmiertelnym niebezpieczeństwem? Przekonaj się, czy już nie potrzebujesz pomocy i zadbaj o siebie. Z tego wpisu dowiesz się, w jak rozpoznawać, że sygnały ostrzegawcze, jakie daje nam psychika i ciało.

Stres – co to właściwie jest?

Stres to reakcja organizmu na różnego rodzaju doświadczenia i wydarzenia. Może mieć mieć charakter pozytywny i mobilizujący – jak na przykład wówczas, gdy czeka nas wykonanie jakiegoś trudnego działania i musimy się do niego przygotować. Przedłużający się stres lub stale występujące bodźce stresowe (tak zwane stresory) wyczerpują jednak siły organizmu i stres zmienia się w stan negatywny, szkodzący zdrowiu – tak psychicznemu, jak i fizycznemu. W psychologii znany jest również termin dysters – czyli stres o takim natężeniu, że stanowi on bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia (stres nadmierny). 

ZOBACZ TEŻ >> JAK POKONAĆ LĘK I ZACHOWAĆ SPOKÓJ W OBLICZU KRYZYSU? PRACA Z CIAŁEM I ŚWIADOMOŚCIĄ

Reakcja organizmu na stres to w pierwszej fazie zmobilizowanie sił organizmu i zwiększenie wydolności funkcji poznawczych. Działa to trochę tak, jakby w głowie zapalała Ci się czerwona lampka, która ostrzega: czas na działanie! Umiarkowany stres działa zatem pozytywnie i mobilizująco, pobudza i motywuje do działania, pomaga rozwiązać trudne zadania lub znaleźć wyjście z jakiejś zagmatwanej sytuacji. 

W drugiej fazie, kiedy poziom stresu zaczyna wzrastać, a metody rozwiązania nie działają lub są niewystarczające, pojawia się krytyczna reakcja na stres. Zaczyna on działać na człowieka demotywująco i dezorganizuje jego myślenie, działanie. Pojawiają się: gniew, lęk, frustracja. W trzeciej fazie reakcji na stres pojawia się chęć obrony, na przykład ucieczki przed stresującą sytuacją lub inna forma panicznego wycofania się. Może powodować to wycofanie się w świat własnej fantazji, ograniczenie lub całkowite odcięcie kontaktów towarzyskich, izolowanie się od świata.

Stres może nas mobilizować do działania albo przeszkadzać nam w normalnym funkcjonowaniu. Jeśli jest nadmierny albo trwa zbyt długo, dosłownie wyniszcza nasz organizm. 

Przyczyn stresu jest mnóstwo. Do najczęstszych zalicza się problemy w pracy i w związku, śmierć bliskiej osoby, rozwód, ale też zwykłe trudności życiowe. A tych, jak wie każdy z nas, w dzisiejszych czasach nie brakuje. Tempo życia we współczesnym świecie, natłok informacji i bodźców, konieczność nieustannego współzawodnictwa – to elementy, które generują wszechobecny i wszechogarniający stres, który niestety staje się naszym stałym towarzyszem. Czasem wręcz przestajemy reagować na stres, bo odczuwamy go non stop, żyjąc w pracy 24 godziny na dobę czy poddając się ocenie innych ludzi w mediach społecznościowych.

1. SÓL DO KĄPIELI BingoSpa | 2. OLEJEK DO KĄPIELI Lavea | 3. SUPLEMENT DIETY Relax Star | 4. SUPLEMENT DIETY Herbal monsterium

Czy stres Cię niszczy? 

Umysł, który przez długi czas pozostaje pod wpływem silnego stresu działa trochę jak przegrzewająca się płyta komputera. Jeśli chcesz być zdrowa/y, produktywna/y w pracy i po prostu szczęśliwa/y, musisz zareagować na sygnały ostrzegawcze w odpowiednim czasie. Na które trzeba być szczególnie wyczulonym? Tę listę mogłabym uzupełniać o setki tysięcy pozycji, ale myślę, że tych kilkanaście, które za chwilę wymienię. Zupełności wystarczy, żeby pokazać Ci, jak to mniej więcej działa i co zdecydowanie jest alarmujące. 

Stres Cię wyniszcza, jeśli:

1. Zaczyna Ci się „sypać” zdrowie. Masz problemy z ciśnieniem krwi, często jesteś przeziębiona/y, czujesz kołatanie serca, masz bóle głowy, cierpisz na niestrawność i masz wiele innych objawów świadczących o tym, że Twój organizm zwyczajnie nie radzi sobie z napięciem, jakie mu fundujesz. Możesz mieć też problem z pożyciem intymnym. Często zestresowane osoby narzekają na wypadające garściami włosy, złą cerę.

2. Masz problemy z agresją, bliscy zwracają Ci uwagę, że jesteś stale poddenerwowana/y, sfrustrowana/y, zirytowana/y, często krzyczysz i nie masz cierpliwości. Jeśli Twoje nerwy są napięte jak postronki i byle bzdura wystarczy, żeby Cię wyprowadzić z równowagi, powinnaś/powinieneś popracować nad technikami relaksacyjnymi, które szybko wprowadzą Cię w stan spokoju, a przynajmniej opanowania. W sytuacjach, w których emocje biorą górę, świetnym sposobem są ćwiczenia oddechowe – wystarczy kilka razy głęboko napełnić płuca powietrzem i powoli je wypuszczać, koncentrując się wyłącznie na oddechu, a nie na swoich myślach.

ZOBACZ TEŻ >> ODPORNOŚĆ PSYCHICZNA – JAK JĄ ĆWICZYĆ, BY LEPIEJ REAGOWAĆ NA PROBLEMY

3. Masz kłopoty z jedzeniem – zauważyłaś/eś wzmożony apetyt i tyjesz albo wręcz przeciwnie – chudniesz i nie chce Ci się jeść. O tym, jaki związek zachodzi między naszymi destrukcyjnymi emocjami a częstotliwością spożywania posiłków opowiedziałam więcej w TYM filmie.

4. Tracisz zainteresowanie swoimi dotychczasowymi pasjami, nie masz czasu robić tego, co do tej pory sprawiało Ci przyjemność i Cię relaksowało. W centrum Twojej uwagi znajduje się wyłącznie źródło napięcia, Twoje zmartwienie, więc nie sprawia Ci przyjemności joga, wyplatanie makram, czytanie książek, tworzenie mydeł hand made. Szczególnie, że trzęsą Ci się ręce i w połowie jakiejkolwiek czynności zapominasz, co właściwie chciałaś/eś zrobić.

5. Twoim problemem jest bezsenność, a czasem wręcz przeciwnie – chorobliwa senność, która łapie Cię w ciągu dnia. Możesz mieć niepokojące, złe sny lub zauważać totalne rozkojarzenie, które może mieć fatalne skutki (w pracy, podczas opieki nad dziećmi, jazdy samochodem czy nawet przechodzenia przez ulicę).

6. Psują się Twoje relacje z innymi ludźmi. Roztajesz się z partnerem/partnerką, nie widujesz swoich przyjaciół, a z rodziną głównie się kłócisz. Ludzie początkowo współczują Ci i chcą pomóc (na przykład jeśli masz problemy w pracy), ale z czasem zaczynają stwierdzać, że cierpisz trochę na własne życzenie, bo zamiast tkwić po uszy w stresie, mogłabyś/mógłbyś po prostu zmienić zajęcie. I nie da się ukryć – mają sporo racji. Niestety, jeśli zdążyłaś/eś już wpuścić za drzwi wroga i żyjesz na co dzień w niszczącym Cię stresie, trudno ci to dostrzec.

ZOBACZ TEŻ >> 11 RZECZY, KTÓRE DOWODZĄ, ŻE WARTO INWESTOWAĆ W ROZWÓJ OSOBISTY

7. Nie radzisz sobie z obowiązkami. Masz poczucie, że nie jesteś w stanie sprostać najprostszym zadaniom w pracy czy w domu (tak prostym jak wysłanie maila czy zrobienie prania). Brakuje Ci czasu, czujesz się spanikowana/y, jakby ktoś non stop Cię gonił, jakby za chwilę miał spaść na Ciebie topór.

8. Przez całą dobę jesteś „przyklejona/y” do telefonu, nie potrafisz go odłożyć nawet na czas jedzenia obiadu. Przy czym nie wynika to z faktycznej potrzeby (czekasz na ważną wiadomość, dopinasz w pracy ważny projekt), tylko zwyczajnie czujesz ogromny niepokój, kiedy nie patrzysz w ekran. Tak, jakbyś tracił/a coś ważnego, jakbyś coś miało Cię ominąć.

 

9. Zaczynasz sięgać po używki: alkohol, hektolitry kawy, papierosy, narkotyki, leki uspokajające czy przeciwbólowe. Możesz też uzależniać się od hazardu, przypadkowego seksu, słowem – adrenaliny, którą dostarcza Ci to, co jednocześnie zamienia Twoje życie w piekło. 

10. Masz niską samoocenę, nie wierzysz w siebie ani w swoje siły, kompetencje. Nie doceniasz się, pozwalasz innym wchodzić sobie na głowę, a nawet wykorzystywać się. Wchodzisz w relacje, w których nie ma za grosz szacunku, nie wierzysz, że możesz się starać o lepiej płatne stanowisko czy bardziej prestiżową pracę. 

11. Nie potrafisz spędzić ani chwili sam/a ze sobą, ciągle musisz się czymś zajmować, inaczej masz poczucie bycia bezproduktywną/ym, ciągle się boisz, że stracisz pracę, że przyjaciele od Ciebie odejdą, że zostaniesz sam/a.

12. Masz myśli samobójcze, depresję. Tracisz ochotę na robienie czegokolwiek, nic Cię nie cieszy, nie masz motywacji, nie możesz nawet wstać z łóżka.

1. KSIĄŻKA “Wolni od stresu” Dr M. Storoni | 2. KSIĄŻKA “Stres. Podążając ścieżką rozwoju” S. Vibert | 3. KSIĄŻKA “Mózg odporny na stres” M. Greenberg | 4. KSIĄŻKA “Wewnętrzna gra: stres” W. Timothy Gallwey

Jak sobie radzić ze stresem?

Na szczęście jest wiele różnych metod walki ze stresem. Tylko uważaj: słowa „walka” nie traktuj dosłownie, bo jeśli za punkt honoru postawisz sobie ZWALCZENIE stresu siłowymi metodami, możesz znaleźć się w punkcie wyjścia albo sprawić, że pętla napięcia jeszcze mocniej się na Tobie zaciśnie. Ze stresem musisz radzić sobie sprytnie, z głową, na spokojnie. Tak, żeby samej siebie nie przypierać do muru.

Przede wszystkim bądź dla siebie łaskawa/y i wyrozumiała/y, pozwól sobie na odczuwania stresu, na przepływanie tej emocji przez ciało. Zastanów się, skąd się bierze to napięcie, czy jest racjonalne, jakie jest jego źródło. Odpowiedz sobie na pytanie, czy bardziej Cię mobilizuje, czy jednak niszczy. Nigdy nie usypiaj swojej uważności, bądź świadoma/y tego, co dzieje się z Twoimi emocjami, dlaczego i jak się zmieniają.

Jeśli czujesz, że problem jest poważny, a Ty nie możesz z powodu stresu żyć normalnie, koniecznie wybierz się do terapeuty. O tym dlaczego terapia jest dobrym pomysłem, pisałam TUTAJ – zachęcam Cię do tego, żebyś zajrzał/a do tego wpisu. Może to być terapia indywidualna (w ramach świadczeń NFZ lub prywatnie) albo terapia grupowa, na którą skieruje Cię lekarz, jeśli taka zajdzie potrzeba.

ZOBACZ TEŻ >> TERAPIA – KIEDY WARTO POROZMAWIAĆ Z KIMŚ Z ZEWNĄTRZ?

Sama w domu i w pracy możesz pracować z ciałem, na przykład uprawiając mój ukochany, uwalniający z ciała napięcie free dancing albo praktykując jogę. Ta, dzięki połączeniu ćwiczeń fizycznych z oddechowymi, rewelacyjnie „oczyszcza głowę” i pozwala pozbyć się stresu. Dobrym pomysłem jest też twórcza ekspresja, na przykład w postaci haftowania, scrapbookingu, malarstwa, pisania – chociaż na depresję nie pomoże, w obliczu rosnącego niepokoju jest świetnym narzędziem. 

Zadbaj też o higienę życia, odpowiedni work-life balance. Staraj się rozgraniczać pracę od życia prywatnego, nie przenoś jednego obszaru w drugi. Pielęgnuj relacje z bliskimi i przyjaznymi Ci ludźmi i jak najczęściej korzystaj z dobroczynnego wpływu natury. Sam widok zieleni i błękitu w potwierdzony naukowo sposób oddziałuje pozytywnie na nasze zmysły i koi nerwy. 

Przygotowuj się odpowiednio do snu: ciepła, odprężająca kąpiel, aromaterapia, wietrzenie pokoju, relaksująca muzyka i oczywiście medytacja (o tym, jak się do niej zabrać pisałam TUTAJ) to elementy, bez których nie wyobrażam sobie wieczorów. 

Pamiętaj też o prawidłowej diecie, a w razie konieczności – o suplementacji, na przykład magnezem, który zwiększa odporność na stres czy łagodnymi środkami uspokajającymi (bierz je tylko w momentach rzeczywistego napięcia). Popijaj zioła tonujące nastrój, chociażby moją ukochaną melisę. Czasem niezbędne mogą się okazać leki, ale o tym zadecyduje na wizycie lekarz.

Więcej technik relaksacyjnych znajdziesz w tym filmie:

Stres może być Twoim wrogiem albo sojusznikiem – tylko od Ciebie zależy, czy go oswoisz. Jeśli wydaje się przejmować kontrolę nad Tobą i Twoimi emocjami, działaj, nie ma czasu do stracenia. Sprawdź moje sprawdzone techniki relaksacyjne i daj znać, czy znasz inne?