Jakiś czas temu internet obiegły zdjęcia człowieka protestującego przeciwko LGBT, ale ubranego w koszulkę marki Emporio Armani. Twórca tej marki, Giorgio Armani,  jest gejem… Błąd wynikający z niewiedzy. Dlatego dzisiaj chciałabym Ci przybliżyć dokonania siedmiu znanych Polaków, o których prawdopodobnie nie wiesz, że byli homoseksualni. 

Zanim jednak przybliżę sylwetki tych osób, kilka słów wstępu o LGBT. Skrót ten oznacza „Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender” i odnosi się oczywiście do społeczności homoseksualnych, biseksualnych, transpłciowych. Bywa także używany w stosunku do osób, które nie są heteroseksualne, ale jeszcze nie określiły, jaka jest ich orientacja seksualna. Członkowie tego ruchu walczą o równe prawa i tolerancję dla wszystkich. Chcą móc zakładać rodziny, zawierać związki małżeńskie, adoptować dzieci, czyli po prostu żyć jak wszyscy inni ludzie. Symbolem LGBT jest tęcza, a nazwa zaczęła być używana w latach 70. XX wieku. 

Istnieją różne inne skrótowce, które rozwijają definicję LGBT.

LGBTQ obejmuje osoby, które identyfikują się jako queer lub nie są pewne swojej tożsamości seksualnej (questioning), LGBTI – osoby interpłciowe. Skrótowce te są niekiedy łączone we wspólny akronim – LGBTIQ lub LGBT+, obejmujący pełne spektrum seksualności i tożsamości płciowych. Jakie znane polskie osobistości można zaliczyć do tej społeczności? Sprawdźmy wspólnie.

1. Jarosław Iwaszkiewicz 

Poeta, prozaik, eseista. Współtwórca słynnej grupy poetyckiej Skamander. Czterokrotnie nominowany był do nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Nie krył się specjalnie ze swoim homoseksualizmem. W środowisku warszawskich literatów jego orientacja była tajemnicą poliszynela. Prowadził prywatny dziennik, w którym dokładnie opisywał swoje miłosne podboje ujawniając nazwiska kochanków. W młodości miał sporo wątpliwości czy oby na pewno to co robi i czuje jest słuszne, rozważał nawet samobójstwo. Ostatecznie Karol Szymanowski, kompozytor, najbardziej znany w ówczesnych czasach homoseksualista i daleki kuzyn Iwaszkiewicza, pomógł mu zaakceptować własną seksualność i pozbyć się kompleksów. Nie zmieniło to jednak faktu, że Iwaszkiewicz nie dokonał  publicznego „comming outu”, a nawet ożenił się po to, żeby uciszyć plotki na swój temat. Żona miała świadomość jego orientacji, sama też wyznała, że przeżyła nieheteronormatywne zauroczenie Marią Morską (aktorką, publicystką, feministką i partnerką Antoniego Słonimskiego). Przerażona jednak tym co się dzieje zerwała kontakty z Marią, co najprawdopodobniej pozbawiło ją szansy na wielką miłość. Bo Jarosław, mimo całego poświęcenia z jej strony, wcale taką jej wielka miłością nie był. 

2. Karol Szymanowski 

Wspomniany przed chwilą kompozytor Karol Szymanowski zamieścił wątek homoseksualny w swojej operze „Król Roger”. Co ciekawe, o napisanie tekstu do tej opery poprosił Iwaszkiewicza. Osoby, które go znały jednogłośnie twierdziły, że był człowiekiem o ogromnym uroku osobistym, cieszył się dużym powodzeniem zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn. Anna Iwaszkiewicz tak o nim napisała: „”Wszyscy wiedzą, bo mówi o tym każdy, kto znał Karola Szymanowskiego, że był to człowiek o niezwykłym wprost uroku osobistym, ale cóż znaczą te słowa dla tego, kto wymawiając je nie ma jednocześnie w pamięci lekko przyciszonego głosu, subtelnego uśmiechu misternie zarysowanych ust, intensywnego spojrzenia wąskich, bardzo długich, szafirowych oczu patrzących spod trochę zbyt ciężkich brwi, oczu, które miały skłonność do zapatrzenia się w przestrzeń i o których nie zawahałabym się powiedzieć, że tak właśnie wyobrażać sobie można oczy genialnego artysty. Rozmowa z Karolem była zawsze tak zajmująca, nie tylko dlatego, że posiadał zupełnie nieprzeciętną inteligencję i kulturę, ale i dlatego, że jego zainteresowania były niezwykle wszechstronne”. Cóż… Sama chciałabym się z kimś takim zaprzyjaźnić!

Szymanowski powiedział kiedyś: “Jedno, co jest coś warte w życiu, to miłość”. Dodam tylko, że każdy sam powinien móc decydować kogo chce kochać. Nie może nam tego narzucać państwo, prawo czy sąsiad o innych poglądach. 

1. KSIĄŻKA “Dzienniki 1956-1963” J. Iwaszkiewicz | 2. KSIĄŻKA “Polot nad niskimi sferami” M. Białoszewski

3. Miron Białoszewski 

Mirona Białoszewskiego większość nas kojarzy z przerabianą w szkole „Karuzelą z Madonnami”. We wspomnieniach jego przyjaciół maluje się obraz ciepłego, skromnego, zainteresowanego bliźnimi człowieka. Potrafił słuchać i okazywać zainteresowanie. Z taką samą troską i uwagą traktował zwierzęta, dzieci, dorosłych. Nie przepadał za podróżami, najlepiej czuł się w swoim warszawskim mieszkaniu, w. Którym organizował wtorkowe spotkania z dziennikarzami. Leżał w łóżku (jak zazwyczaj), a oni siedzieli wokół i rozmawiali na przeróżne tematy. Żywił się głównie… mlekiem w proszku, bo na długo starczało i nie musiał często wychodzić do sklepu. Przez wiele lat mieszkał ze swoim partnerem, malarzem Leszkiem Solińskim. Za dość ostentacyjne obnoszenie się z tą miłością został wyrzucony z grona autorów czasopisma „Świat młodych”. W 2012 roku nakładem wydawnictwa Znak ukazał się „Tajny dziennik” pisany w latach 1975 – 1983. Możemy w nim przeczytać o wielu, nawet mało istotnych wydarzeniach z jego codziennego życia. Jego, ale też znajomych, przyjaciół, których „podglądał” i trochę porównywał ze sobą. Poznamy też takie osobiste wyznanie: „Nie znormalnieję. Traktowałem swoje potrzeby homo jako przejściowe, że niby kiedyś znormalnieję. Mając 15 czy 16 lat zadałem sobie pytanie: „kiedy?” Niby zmienię się z dnia na dzień? Nie. Wobec tego trzeba przyjąć siebie takiego, jakim się jest. Ustaliłem to, przestałem się tym turbować. I nadal uprawiałem swoje sex-przygody ze świadomością, że to jest mój rodzaj. Wszelkie słyszane określenia i przezwiska owych gustów nie przejmowały mnie specjalnie. W ten sposób szkoliłem swój upór i nieprzemakalność. W seksie i w pisaniu. Nie przejmując się krytyką. Czy nieuznawaniem. Było to dobre i skuteczne samoszkolenie”. 

„ Trzeba przyjąć siebie takiego, jakim się jest” M. Białoszewski 

4. Antoni Cierplikowski 

Z powodzeniem można powiedzieć, że był gwiazdą fryzjerstwa. Za cel postawił sobie stworzenie z tej profesji czegoś w rodzaju sztuki. I udało mu się to. Klientkami w jego Paryskim salonie przy Rue de Cambion były między innymi Coco Chanel, Josephine Baker, Brigitte Bardot czy Mata Hari (której urodę kiedyś dość nieprzychylnie skomentował). Wylansował słynną fryzurę „na pazia”, był milionerem i wulkanem energii. Uwielbiał przepych i ekstrawagancję. Jako pierwszy wprowadził farby do włosów: czerwoną, zieloną, różową, złotą, srebrną i błękitną. Dbał o higienę, dzięki niemu standardem stało się mycie głowy. Wcześniej zadowalano się przycinaniem i układaniem brudnych włosów. Antoine, bo takie przyjął imię mieszkając we Francji, był żonaty. 50 lat przeżył u boku manikiurzystki Marie-Louise-Berthe Astier. Nigdy nie zdradził jej z żadną kobietą. Zdradzał natomiast z mężczyznami. Miał licznych utrzymanków, których sprowadzał do domu, a ona to tolerowała. Uwielbiał podróże, a po jednej z nich postanowił osiedlić się na wyspie Fire Island, uwielbianej przez środowiska homoseksualne. Ostentacyjny luksus jego willi i obnoszenie się ze swoją seksualnością drażniły jednak „lokalsów”. Nie przepadali z Antoinem, a ich delikatnie mówiąc „niechęć” spowodowała, że po jakimś czasie stamtąd uciekł. Nie na długo jednak. Powrócił po tym jak wyspę spustoszył huragan i miejscowi lamentowali nad przyszłością tego miejsca. Osiągnięto kompromis – podzielono wyspę na 2 części: zachodnią, konswerwtywną, gdzie osiedlały się rodziny z dziećmi i wschodnią na której mieszkali homoseksualiści. W ten sposób powstała pierwsza wspólnota homoseksualistów w Stanach Zjednoczonych, istniejąca do dziś. Jeśli zainteresowała Cię historia Cierplikowskiego, to koniecznie przeczytaj tę książkę. 

5. Maria Konopnicka 

Dyskusja o jej rzekomym (lub nie) homoseksualizmie zaczęła się od mema utworzonego po Marszu Niepodległości: „Narodowcu! Czy wiesz, że śpiewając „Rotę” rozpowszechniasz twórczość Marii Konopnickiej, która żyła przez lata w związku z Marią Dulębianką i jest ikoną polskiego LGBT?”. Odniósł się do tego organizator marszu, Artur Zawisza, mówiąc, że to kłamstwo. Przeanalizujmy to. Maria Konopnicka faktycznie mieszkała z  o 19 lat młodszą Dulębianką. Przez dwadzieścia lat, czyli dłużej niż z wcześniejszym mężem, po którym przejęła nazwisko i z którym miała ósemkę dzieci. Było to jednak owiane tajemnicą, nie do końca wiadomo co dokładnie je łączyło. Zresztą w biografii poetki wiele jest niedopowiedzeń i rozbieżności. Znamiennym jest fakt, że Konopnicką i Dulębiankę pochowano w jednym grobie, a kilka lat później, jakby dla ucięcia dyskusji na temat ich orientacji, ciało tej drugiej przeniesiono gdzie indziej. Cóż, chyba warto pozostawić to każdemu do własnej oceny. Dodam tylko jeszcze, że Podyplomowe Gender Studies w Instytucie Badań Literackich PAN noszą nazwę właśnie Marii Konopnickiej i Marii Dulębianki. 

1. KSIĄŻKA “Antoine de Paris” M. Orzeszyna | 2. KSIĄŻKA “Kurs filozofii w sześć godzin i kwadrans” W. Gombrowicz

6. Witold Gombrowicz

Gombrowicz nie do końca to rozumiał albo nie potrafił przyjąć do wiadomości, ale był biseksualny. Z jednej strony nie przyznawał się do fascynacji tą samą płcią, z drugiej publicznie pokazywał się z mężczyznami nie pozostawiając raczej złudzeń co do tego kim są. W wywiadach czy wypowiedziach publicznych niechętnie podejmował temat orientacji seksualnej. Jeśli już to następowało, to oszukiwał, mieszał wątki, zwodził rozmówcę. Jedynym znanym kochankiem pisarza był Alejandro Russovich (Russo). Wspominał on, że Gombrowicz uwiódł go, „jak Sokrates uwodził swoich uczniów”. W dziennikach pisarz chętnie chwalił się podbojami i romansami z płcią przeciwną. Zdarzyło się jednak, że napisał coś co właściwie wyjaśniało jak czuł się ze swoją seksualnością: „Zdawałem sobie sprawę, że zabrnąłem gdzieś na niebezpieczne pogranicze i, naturalnie, pierwsze, co mi przyszło do głowy, to iż torują sobie we mnie drogę podświadome homoseksualne skłonności. I może z zadowoleniem powitałbym ten fakt, gdyż on przynajmniej umieściłby mnie w jakiejś rzeczywistości – ale nie, w tym samym czasie nawiązałem bliższe stosunki z kobietą, których intensywność nie pozostawiała nic do życzenia. I w ogóle w tym okresie dość dużo chodziłem za dziewczynkami, nieraz nawet trybem dość skandalicznym. “Wiele osób ma pretensje do Gombrowicza o to, że mógł wiele dobrego zrobić dla środowisk homoseksualnych, ale wybrał bezpieczną, egoistyczną drogę zaprzeczania i przemilczania. Ciekawa jestem czy gdyby żył dzisiaj, postępowałby inaczej. Jak myślisz? 


7. Maria Dąbrowska 

Pamiętasz „Noce i dnie? Przebrnęłaś/łeś przez tę lekturę? Nie było łatwo, co? Na szczęście dzisiaj nie o niej, a o samej autorce będę mówić. To ostatnia z siedmiu osób, które dzisiaj przedstawiam. Dąbrowska miała dwóch mężów, niestety stosunkowo młodo, w wieku 36 lat została wdową po panu Dąbrowskim. Dość szybko, ku wielkiemu zaskoczeniu wszystkich, zakochała się ponownie w nieco dziecinnym i nieporadnym Stanisławie Stempowskim. Nigdy nie zalegalizowali związku, krążyły też pogłoski o romansach i zdradach Dąbrowskiej. Co ciekawe, często spotykamy się z opiniami, że pisarka była mało atrakcyjną osobą, o której niewiele osób mogłoby pomyśleć w kontekście erotycznym. Czesław Miłosz tak o niej pisał: „”odnosiłem się do pani Marii z należytym szacunkiem, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że można na nią spojrzeć jak na kobietę. Ten trochę zezowaty karzełek, z grzywką przyciętą na pacholę, był dla mnie ostatnią istotą, do której mógłbym zwracać erotyczne zapały”. Faktycznie nie była typem femme fatale, ale może właśnie na tym polegał jej urok? Może właśnie to była jej tajna broń? Jedno jest pewne – miłość i erotyka odgrywały w jej życiu większą rolę niż wszyscy sądzili. Poza romansami z płcią przeciwną, pod koniec życia mieszkała i była związana z Anną Kowalską. Nie nazywały siebie lesbijkami, ale trudno to inaczej określić. Kowalska kiedyś powiedziała:

“Nawet najżywsza miłość jej nie wystarczy. Ona potrzebuje adoracji. Tego nie potrafię dać nikomu”. Kochały się, nienawidziły, wspierały, zazdrościły sukcesów. Ich relacja była burzliwa, ale mimo wszystko pełna miłości. Bo jak wiadomo od miłości do nienawiści tylko mały krok 😉 

Znasz jeszcze jakieś osoby ze środowisk LGBT, które miały lub mają wpływ na polską historię, literaturę, film? Podziel się swoją wiedza w komentarzach.