Nieśmiałość może być uroczą cechą wzbudzającą w ludziach pozytywny odbiór. Ale na dłuższą metę nieśmiałym wcale nie jest łatwo żyć – trudno im walczyć o swoje czy prezentować światu talenty. Jak przestać żyć w cieniu? Temu dedykuję swój dzisiejszy wpis. 

Czym tak naprawdę jest nieśmiałość?

Nieśmiałość to pojęcie bardzo pojemne i trudne do zdefiniowania. Możemy je rozumieć jako lęk przed negatywną oceną i odrzuceniem, przed tym, że „dasz plamę” i zostaniesz wyśmiana/y. Może to dotyczyć bardzo wielu różnych sytuacji: rozmowy z nauczycielem, randki, wystąpienia publicznego czy innego momentu, w której zostajesz zmuszona/y do wyjścia ze swojej strefy komfortu. 

Nieśmiałość najczęściej wiąże się z uczuciem napięcia, skrępowania, tremy czy nawet stanów lękowych w sytuacji onieśmielenia. Objawia się fizycznie: przyspieszonym pulsem, szybszym kołataniem serca, rumieńcem na twarzy czy na przykład spoconymi dłońmi. W zależności od stopnia naszej nieśmiałości bądź sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy (i tego, jak bardzo nas stresuje), zazwyczaj radzimy sobie nieśmiałością na dwa sposoby: przełamując swój lęk albo zupełnie się wycofując. 

1. T- SHIRT Nike | 2. KSIĄŻKA P. G. Zimbardo “Nieśmiałość” | 3. RĘKAWICE BOKSERSKIE Everlast

Przyczyny nieśmiałości – co tak naprawdę sprawia, że paraliżuje nas lęk?

Skąd tak naprawdę bierze się nieśmiałość i czy faktycznie jest wrodzoną cechą charakteru, jak często się twierdzi? Z wielu badań wynika, że nieśmiali rodzice mają często nieśmiałe potomstwo, winę więc mogą ponosić przyczyny genetyczne. Jednak to nie wszystko – liczy się też model wychowawczy. Nieśmiałość najczęściej jest nabyta w procesie wychowania i socjalizacji, czyli kształtowania umiejętności społecznych. Jak to rozumieć? Jeśli nasi rodzice popełniali błędy wychowawcze, na przykład ośmieszając nas publicznie albo zmuszając do pokonywania nieśmiałości siłą, cecha ta mogła się w nas pogłębić. Problemy w relacjach z otoczeniem i pozostawanie we własnym cieniu może być też spowodowane niezbyt udanymi czy wręcz traumatycznymi kontaktami z rówieśnikami we wczesnym okresie naszego życia. Jeśli ktoś jako dziecko był wyśmiewany przez kolegów (na przykład z powodu koloru włosów czy swojej tuszy), często staje się skrajnie nieśmiałym dorosłym.

Nieśmiałość może wynikać z genetyki, ale też model wychowawczego. Zawstydzane przez rodziców dziecko często wyrasta na skrajnie nieśmiałego dorosłego.

Według badań prof. Philipa Zimbardo, psychologa z University of California, aż 93% ludzi co najmniej kilka razy w życiu doświadczyło silnego zdenerwowania i stresu związanego z nieśmiałością. Wbrew pozorom, problem nieśmiałości dotyczy nie tylko zwykłych „szarych myszek”, ale też znanych osobistości, naukowców, gwiazd czy influencerów. 

Podobno problemy w związku ze swoją nieśmiałością przeżywała na przykład pisarka Agatha Christie. Podobno kiedy pewnego razu przyjechała do znanego londyńskiego hotelu na przyjęcie zorganizowane na swoją cześć, portier nie rozpoznał w niej słynnej powieściopisarki. Jak zareagowała? Speszyła się i odeszła, bo nie ośmieliła się postawić i przekonywać, że jest tą Agathą Christie. Co ciekawe, miała wtedy na koncie… 60 powieści wydawanych na całym świecie!

Co w Twoim życiu może spowodować nieśmiałość?

  • Rezygnujesz z poznawania nowych ludzI. Jak mawiał Pablo Neruda, „Nieśmiałość to węzeł na duszy, szczególna kategoria, wymiar, który otwiera się na samotność”.
  • Nie dajesz sobie szansy na przeżycie przygód, znalezienia miłości. 
  • Rezygnujesz z realizowania swoich pasji czy hobby, które wymagają kontaktu z innymi. Czujesz się skrępowana/y uprawiając sport w grupie, chodząc na kursy, itd.
  • Nie dzielisz się swoimi talentami czy umiejętnościami z innymi. Świat nie wie, co potrafisz, na co Cię stać. Przez to możesz mieć gorzej płatną i mniej ciekawą pracę.
  • Stawiasz siebie w cieniu, w drugim szeregu. Nie walczysz o awans, nie stawiasz na swoim, nie potrafisz się sprzeciwić innym.
  • Blokujesz sobie możliwości wyrażania własnych poglądów, uczuć, myśli. To ważne nie tylko w Twoim prywatnym życiu, ale też w szerszym kontekście – w życiu społecznym.
  • Czujesz wewnętrzną blokadę w przypadku konieczności zareagowania (na przykład wtedy, gdy komuś innemu dzieje się krzywda). Czujesz się sparaliżowana/y, kiedy musisz się postawić w czyjejś obronie.
  • W skrajnych przypadkach – nie szukasz pomocy w sytuacji zagrożenia zdrowia czy życia.

“Nieśmiałość – lęk przed cudzą niechęcią” Henryk Elzenberg

Jak walczyć z nieśmiałością? Metoda 5 kroków

Skoro nieśmiałość w dużym stopniu jest nabyta w procesie socjalizacji, to znaczy, że możesz nad nią z powodzeniem pracować, niejako odwracając zmiany, które zaszły w Twojej psychice. Paradoksalnie jako dorosłej osobie może być Ci nawet łatwiej, bo masz większą świadomość tego, co dzieje się z Twoim umysłem i ciałem i możesz sprawować nad nimi kontrolę, wyciągając wnioski i tak dopasowując metody walki z nieśmiałością, żeby stworzyć swój własny „program terapeutyczny”. Ja polecam Ci zastosowanie metody 5 prostych kroków.

1. T-SHIRT Local Heroes | 2. POMADKA Fenty Beauty

Krok 1: Mów otwarcie o swojej nieśmiałości

Paradoks? Trochę tak, ale ta metoda naprawdę działa. Jeśli chcesz walczyć z chorobliwą nieśmiałością, przede wszystkim nabierz do niej dystansu i przestań robić z niej temat tabu. Bądź szczera/y i w żartobliwym, otwartym tonie mów, co się z Tobą dzieje. Wchodząc na rozmowę o pracę czy na randce, dobrze jest rozładować atmosferę, mówiąc wprost: „Jestem tak onieśmielony, że pewnie za chwilę pomylę własne imię”. Dzięki temu nie tylko pozwolisz innym zrozumieć Twoje napięcie lub ewentualne drobne wpadki (potrącenie krzesła, zająknięcie się przy odpowiadaniu na proste pytanie), ale też sam/sa się rozluźnisz, przestaniesz traktować się tak śmiertelnie poważnie. Oczywiście nie chodzi o to, żeby przekraczać granice komfortu, udawać kogoś bardziej zabawnego – wyczuj, na ile możesz sobie pozwolić, żeby pozostać sobą.

Krok 2: Pozostawaj w zgodzie ze swoim ciałem

Uważność, uważność i jeszcze raz uważność! To narzędzie, które sprawdza się zawsze, również w procesie walki z nieśmiałością. Nie udawaj, że nic wielkiego się nie dzieje, kiedy pocą Ci się ręce, a oddech staje się płytki. Skieruj swoją uwagę na ciało, na kręgosłup, przeponę, dłonie i stopy. Weź kilka głębokich oddechów, wyobraź sobie ożywczą moc, która Cię przenika i energetyzuje. Nie bez przyczyny charakterystyczną oznaką dodawania sobie animuszu jest zaczerpnięcie głębokiego oddechu (pewnie widziałaś/eś to nie raz w kolejce przed salą egzaminacyjną). Kiedy stracisz uważność na to, co dzieje się z Twoją fizycznością, we własnym ciele zaczniesz dostrzegać wroga, który też jest przeciwko Tobie, pocąc się czy czerwieniąc w niekontrolowany sposób.

Krok 3: Odetnij się od ocen

Mówiłam o tym już w filmie o głosie ego (do obejrzenia TUTAJ). Kiedy stresujesz się przed publicznym wystąpieniem czy spotkaniem z poznaną w internecie osobą, zastosuj technikę „I co z tego”. Co z tego, że zostaniesz skrytykowany, co z tego, że komuś się nie spodoba? To ani Cię nie zabije, ani nie zmieni Twojego celu. Pamiętaj, że hejterów wszędzie pełno, a niewiele jest osób zdeterminowanych na odniesienie sukcesu – takich jak Ty. Przestań się skupiać na ocenach innych ludzi. Niech Twoim punktem odniesienia będzie tylko i wyłącznie Twoja świadomość tego, co idzie Ci dobrze, a co wymaga poprawy. 

Krok 4: Podnieś swoją samoocenę

W TYM poście na Instagramie pisałam, że sukces to pojęcie względne i tylko od Ciebie zależy, co uznasz za swój triumf. Jeśli stale stawiasz czoła poczuciu porażki, zacznij od baby steps, czyli małych rzeczy, które sukcesywnie będziesz uznawać za swoje osobiste spełnienie. To pomoże Ci zbudować poczucie pewności siebie i podwyższy Twoją samoocenę. Staraj się inwestować energię w swoje atuty – dzięki temu poczujesz się pewniej. Ludzie sukcesu to Ci, którzy dokładnie tak robią! Piosenkarki nie muszą być boginiami wyczynowego sportu, matematycy nie muszą pisać pięknych i elokwentnych maili, a maklerzy giełdowi wcale nie potrzebują być duszami towarzystwa. Przestań tworzyć sobie wizję osoby doskonałej na każdym polu. Znajdź niszę, w której jesteś bezkonkurencyjna/y, nawet jeśli to miałoby być podnoszenie ciężarów, szydełkowanie, mistrzostwo w Scrabble. 

Krok 5: Trenuj!

Metodę małych kroków, o której pisałam w TYM WPISIE, możesz też zastosować szerzej – do całości swojego treningu nad pokonywaniem nieśmiałości. Nie oczekując od siebie z dnia na dzień nie wiadomo jakich wyników, ćwicz swoją odwagę i asertywność, pokonuj granicę onieśmielenia. Jednego dnia niech to będzie zagadanie do sprzedawcy w sklepie, drugiego – prośba o zwrot pieniędzy za felerny produkt, a innym razem zapisanie się na grupowe zajęcia na siłowni. Widząc rezultaty, w końcu poczujesz się pewniej w swoim ciele.

Z nieśmiałością warto walczyć – dzięki większej odwadze będziesz skuteczniej realizować swoje życiowe cele, spełniać marzenia, poznawać ludzi i przeżywać rzeczy godne zapamiętania. Pamiętaj jednak: absolutnie nie musisz być duszą towarzystwa czy osobą znaną z tupetu. Wystarczy, że nie będzie Cię paraliżował lęk przed zrobieniem tego, co tak naprawdę chciałabyś/chciałbyś lub co musisz zrobić. 

A jakie są Twoje doświadczenia? Bywasz tak chorobliwie nieśmiała/y, że trudno Ci zawalczyć o swoje? Co sprawia, że najczęściej czujesz się zawstydzona/y?

Przeczytaj: 

Obejrzyj: