Związek to porozumienie, miłość, czułość, spokój, ale też kompromisy, czasem nawet poświęcenia. Ważne jest to, żebyś czuła/czuł się dobrze, żeby te „poświęcenia” nie raniły, a były jedynie narzędziem do osiągnięcia pozytywnych zmian w życiu, pracy nad sobą, rozwojem. 

Przykład? Załóżmy, że Ty jesteś niespokojna/y, żyjąca/y w ciągłym biegu, wyolbrzymiająca/y problemy. Natomiast Twój partner/partnerka to tak zwana „siła spokoju” – opanowana/y, spokojnie dążąca/y do celu, ale i odrobinę flegmatyczna/y na co dzień. Kiedyś to Cię denerwowało, ale po pewnym czasie nauczyłaś/łeś się zwalniać, nie poddawać emocjom. Trochę był to kompromis, trochę poświęcenie, a jeszcze trochę konieczność (bo przecież trzeba było Wasze temperamenty jakoś zgrać). On/Ona też pewne rzeczy robi teraz szybciej, nauczył/a się zasady 2 minut. Teraz, patrząc na to z perspektywy, wyszło Ci na dobre, bo może robisz mniej rzeczy w ciągu dnia, ale życie płynie spokojniej, nie reagujesz na wszystko tak emocjonalnie. Nastąpiła zmiana na lepsze. Super! Oznacza to, że ten związek wywiera na Ciebie pozytywny wpływ. Na Twojego partnera czy partnerkę też. 

ZOBACZ TEŻ >> CZY MASZ DO CZYNIENIA Z TOKSYCZNĄ OSOBĄ? 10 SYGNAŁÓW, KTÓRE O TYM ŚWIADCZĄ

Jakie jednak sygnały świadczą o tym, że zmiany, które zachodzą w Twoim życiu wcale nie są dobre? Albo wydają się dobre, ale ostatecznie nie jesteś w pełni szczęśliwa/y? A może właśnie brakuje Ci zmian i masz wrażenie, że partner/partnerka bardziej wspiera Cię w prokrastynacji (pisałam o niej tutaj) niż motywuje do zmian? Co powinno zapalić czerwoną lampkę w Twojej głowie i sprowokować do przemyśleń?

1. KSIĄŻKA “Sztuka kochania” M. Wisłocka | 2. KSIĄŻKA “Kochaj najlepiej jak potrafisz” S.Stahl

Partner ogranicza Twoją wolność 

Tutaj nie chodzi o jakieś wielkie sprawy. Nie trzyma Cię przecież „pod kluczem”, ale jednak swoim zachowaniem sprawia, że czujesz się winna/y wychodząc z koleżankami/kolegami na kolację albo chodząc co dwa dni na siłownię. Nie musi mówić wprost, że mu/jej się to nie podoba, wystarczy, że przewraca oczami albo robi się podejrzanie milczący/a kiedy wychodzisz. Takie zachowania sprawiają, że zaczynasz mieć wyrzuty sumienia, a nie powinnaś/nie powinieneś. Przecież to, że jesteś w związku, nie oznacza że musisz rezygnować z czegokolwiek. Jeśli masz ochotę, to idź na kawę z przyjaciółką, jeśli wolisz zostać w domu – zostań, ale niech to zawsze będzie Twoja decyzja. 

Zapomina o komplementach 

Małe gesty, czułe słowa, wymowne spojrzenia to tacy mali, codzienni czarodzieje, którzy sprawiają, że życie jest bardziej kolorowe. Dzięki nim się uśmiechamy i łatwiej pokonywać problemy. Jeśli po jakimś czasie zaczyna ich w związku brakować, a później znikają całkowicie, warto do nich wrócić, przypomnieć sobie jak to było na początku. Niech nie odejdą w niepamięć. 

ZOBACZ TEŻ >> PRZYCIĄGAJĄCE SIĘ PRZECIWIEŃSTWA CZY TOKSYCZNE UZALEŻNIENIE? 9 SYGNAŁÓW OSTRZEGAWCZYCH

Brakuje mu wyrozumiałości dla Twoich przyzwyczajeń

Kiedyś to było nawet zabawne, że denerwuje go/ją szczotka do włosów zostawiana na umywalce albo buty rozrzucone w przedpokoju. Teraz, kiedy powtarza to codziennie i złości się na wiele innych „problemów”, zaczyna Cię to już przytłaczać. Codziennie psujecie sobie humor rzeczami, które są mało istotne. A może właśnie są BARDZO istotne? Może Ty nie potrafisz aż tak ograniczyć swoich przyzwyczajeń, a on/ona nie umie ich już tolerować? Warto to przemyśleć. 

Czasem mija się z prawdą… 

Nie mówię tu o wielkich, spektakularnych kłamstwach, ale o drobnym mijaniu się z prawdą albo pomijaniu niektórych rzeczy „dyplomatycznym” milczeniem. Całymi dniami zastanawiasz się dlaczego nie powiedział/a ci o spotkaniu z dawno nie widzianą koleżanką/kolegą o którym Ty dowiedziałaś/eś się od osób trzecich albo o tym, że planuje wcześniej wyjść z pracy (wyszło na jaw jak niechcący wpadliście na siebie na ulicy). Zawsze ma jakieś wytłumaczenie albo reaguje atakiem – „przestań, zawsze wszystko wyolbrzymiasz, przecież nic złego się nie stało!”. Otóż właśnie stało się – skoro coś ukrywa w małych sprawach, to nie możesz też liczyć na szczerość kiedy stanie się coś poważniejszego, a nawet jeśli wtedy będzie szczera/y, to masz prawo poddawać tę szczerość w wątpliwość. Poza tym ciągłe rozpamiętywanie nawet małych kłamstewek sprawia, że nie czujesz się komfortowo, nie funkcjonujesz tak jak powinieneś/aś, twoja głowa jest zajęta mało pozytywnymi myślami. 

Nie chce pomagać w obowiązkach

Czujesz, że właściwie wszystko robisz TY. Zakupy, pranie, zmywanie, wyprowadzanie psa, organizowanie wspólnych wyjść. Brakuje Ci czasu dla siebie, tymczasem druga połówka wraca z pracy do domu i relaksuje się przed telewizorem. Może czas na ustalenie podziału obowiązków? Nie czuj się winny/a, to że będziesz mniej robić, wcale nie oznacza, że jesteś leniwa/a. Przeciwnie – odzyskasz czas na rozwój, czytanie książek, czas spędzony w towarzystwie przyjaciół. 

Jest obojętny/a na Twoje problemy 

Kiedy opowiadasz o pracy, problemach z rodzicami, czy swoim hobby, tylko przytakuje, uśmiecha się albo odpowiada ogólnikami, ale niczego nie wnosi do dyskusji. Widzisz, że myślami błądzi zupełnie gdzieś indziej. Jeśli akurat sam/sama zmaga się z czymś, co spędza sen z powiek, to ok, warto to przeczekać i wykazać się wyrozumiałością, ale jeśli to kwestia charakteru i generalny brak zainteresowania Twoimi problemami, to czas na zastanowienie się co dalej… 

ZOBACZ TEŻ >> OBALAMY TABU: DLACZEGO TERAPIA MOŻE ZMIENIĆ TWOJE ŻYCIE NA LEPSZE?

Brakuje mu/jej chęci do codziennych aktywności 

Kiedy proponujesz wspólne wyjścia, jazdę na rowerach, wyjazd za miasto czy choćby zrobienie domowej pizzy, zawsze słyszysz, że może nie teraz, że mu/jej się nie chce albo, że nie ma czasu, pieniędzy, humoru. Ciągle oglądasz go/ją na kanapie przed telewizorem albo przy ekranie komputera. Taki marazm sprawia, że i Tobie przestaje się chcieć. To prosta droga do stanów depresyjnych, a przecież nie o to chodzi w byciu razem 🙂 

1. KSIĄŻKA “Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus” J. Gray | 2. KSIĄŻKA “Instrukcja obsługi faceta” K. Miller, S. Giżyńska

Jeśli w Waszym związku występują wszystkie z wyżej wymienionych „objawów”, w całości albo każdy po trochu to warto głębiej się nad nim zastanowić. Przede wszystkim zadać sobie pytanie: gdzie przebiega granica? Na ile partner faktycznie jest odpowiedzialny za to, że nie chce ci się wieczorem pójść pobiegać czy zapisać na kurs niemieckiego. Nie możesz winić go za to, że nie potrafisz przezwyciężyć własnych słabości. Nie jest Twoją nianią. Z drugiej strony jednak, warto czasem lekko „popychać się” ku pozytywnym zmianom w życiu i przyjemnie mieć u swego boku osobę, która jest wsparciem, motywuje do osiągania nowych celów i przekraczania granic. Związek to wymiana – ty coś dajesz, on/ona coś daje, zarażacie się pozytywną energią. Jak jest gorzej, to wspieracie się nawzajem, podnosicie na duchu i staracie się wyjść na prostą. Mówiłam o tym w filmie o relacjach. 

Jak sobie pomóc? Jak być sobą w związku i się nie zgubić? 

Proponuję na początek zrobić sobie listę wszystkich poświęceń i kompromisów ze swoich poprzednich związków. To da Ci pogląd na to, co możesz zrobić dla drugiej osoby, a co jest poza Twoim zasięgiem. Na przykład kiedyś przymykałaś/eś oko na nadużywanie alkoholu przez partnera/partnerkę i nie skończyło się to dobrze. Po kilku miesiącach było ci tak z tym źle, że zakończyłaś/eś znajomość. Najprawdopodobniej nie chcesz już wracać do podobnych sytuacji. Jeśli widzisz, że twój obecny partner/partnerka także przesadza z zakrapianymi imprezami, przypomnij sobie jak to było dawno temu i może zawczasu po prostu się wycofaj.

Po drugie – sporządź listę osób, zainteresowań, działalności i przekonań, które są dla ciebie ważne. Pomoże ci to pamiętać, kim jesteś i na czym ci zależy. Nie pozwól sobie tego zabrać, nawet osobie w której zakochałaś/eś się po uszy. Kiedy minie pierwszy etap zauroczenia i chodzenia metr nad ziemią 😉 , znowu będziesz chciał/a wrócić do dawnych przyjemności – pograć w tenisa, pójść na koncert czy poczytać książkę całą niedzielę. Jeśli partner /ka to akceptuje, jesteś w dobrych rękach 🙂 Pamiętaj tylko, że to działa w dwie strony – daj taką samą przestrzeń na bycie sobą drugiej osobie 🙂 

Obejrzyj:

Przeczytaj: