Zazdrość to wstydliwe uczucie, które niestety często towarzyszy wielu z nas. Jej powody mogą być różne, ale efekt zawsze jest jeden: zatruwanie swojego umysłu toksycznymi myślami, obniżanie samooceny, brak satysfakcji z życia. Jak się przed tym uchronić? Zacznij od sprawdzenia, co się tak naprawdę kryje za zazdrością i jakie metody pracy z tą emocją polecam.

Zazdrość – dlaczego ją odczuwamy?

Zacznijmy od najważniejszego: czym tak naprawdę jest zazdrość? Każdy z nas ma pewnie inną definicję tej emocji, bo i jej charakter wbrew pozorom nie jest łatwy do określenia (podobnie jak geneza, ale o tym za chwilę). Generalnie możemy jednak przyjąć, że jest to uczucie, które stanowi wypadkową niskiej samooceny, pożądania tego, co mają inni. Związane jest z poczuciem głębokiej niesprawiedliwości – z jednej strony wychodzimy z założenia, że inni mają lepiej, z drugiej lękamy się, że możemy coś lub kogoś stracić. Zazdrość bywa naturalna i czasem jest nam potrzeba – mobilizuje nas do pracy, rozwoju, do starania się o to, co mamy (na przykład partnera, pracę). Jak to działa? Najlepiej oddać w tym miejscu głos psycholożce Danucie Golec, która w wywiadzie dla portalu Zwierciadło powiedziała o zazdrości: 

„Melanie Klein, XX-wieczna psychoanalityczka, twierdziła wręcz, że warunkiem rozwoju, jeśli nawet nie przeżycia jednostki. Jej zdaniem dziecko rodzi się z potencjałem do odczuwania zawiści, bo samo z siebie nie ma mnóstwa rzeczy. Matka ma wszelkie dobra, ono nie ma nic. Dlatego musi odczuwać zawiść, by przeżyć”. 

Golec dodaje też: „Badacze ewolucji są zgodni: osobniki nie odczuwające zazdrości nie są naszymi przodkami. Dobór naturalny preferował zazdrośników, bo byli skuteczniejsi w podtrzymywaniu gatunku”.

1. KSIĄŻKA “Zdrowie emocjonalne” Osho | 2. KSIĄŻKA “Wolność emocjonalna” J. Orloff

Zazdrość bywa jednak toksyczna i niszcząca. Psycholożka w rozmowie z redakcją “Zwierciadła” stwierdza też:

“Jedni, widząc kogoś, kto pruje przez miasto superdrogim samochodem, pomyślą: ale świetne auto, inni: pewnie je ukradł, a jeszcze inni: kurde, też sobie kiedyś takie kupię. Są też tacy, u których może pojawić się chęć zniszczenia auta. I ten stopień zawiści jest najbardziej destrukcyjny”

Nikt się nie czuje dobrze po napadzie zazdrości – tak jakby się trochę ubłocił” psycholożka Danuta Golec

Co powoduje, że odczuwamy zazdrość? Z jednej strony jest to „spadek” po naszych przodkach, rodzaj automatyzmu, którym dowodzi tak zwany gadzi mózg. Kierowani zazdrością, działamy instynktownie, chroniąc to, co “nasze”. Dodatkowo wpływ na rozwój skłonności do odczuwania zazdrości mają też nasze doświadczenia, zarówno uświadomione, jak i podświadome. To przede wszystkim schematy, jakie wykształciliśmy w  dzieciństwie (znakomitym przykładem może być chociażby rywalizacja o brata, który miał w naszej ocenie lepsze zabawki czy o uwagę mamy, która była skupiona na młodszym dziecku). Nie bez znaczenia pozostają też reakcje nabyte w okresie socjalizacji w starszym wieku (jak chociażby rywalizacja z rówieśnikami, którzy mieli lepsze oceny na egzaminach lub droższe ubrania, a także konieczność radzenia sobie z przeciwnościami losu, na które nasi znajomi wydają się często odporni). 

Przyczyny zazdrości mogą być różne, jedno jednak jest pewne. Jak cudownie i bardzo trafnie określa to cytowana już przeze mnie psycholożka Danuta Golec: „Nikt się nie czuje dobrze po napadzie zazdrości – tak jakby się trochę ubłocił”. Uczucie zazdrości może często przeczyć temu, co chcemy o sobie myśleć i jak chcemy funkcjonować w świecie, między ludźmi. Przykład z życia? Osobie A uważa, że jest dobrym człowiekiem, który kieruje się szlachetnymi pobudkami, dużo pomaga innym i jest wyrozumiała. Ciężko pracuje na swój sukces w pracy, doszkala się, zostaje po godzinie, jest zawsze pomocna innym. Kiedy jednak to nie ona dostaje awans na wymarzone stanowisko, a osoba B, która jest pewna siebie, ale niezbyt pracowita, zaczyna odczuwać zazdrość. Uświadomienie sobie tego sprawia, że czuje się jeszcze gorzej i nakręca się fatalna w skutkach spirala: osoba A zazdrości osobie B, jednocześnie wyrzucając sobie, że czuje to, co czuje. 

Znasz to, prawda?

Jak sobie radzić z zazdrością i sukcesy innych?

Chociaż jak już wspomniałam całkowite wyzbycie się zazdrości przeczyłoby instynktowi przetrwania, z tą toksyczną emocją naprawdę można dojść do ładu. Warto zrozumieć mechanizmy pojawiania się zazdrości w naszym życiu – łatwiej je będzie kontrolować. Dziś chciałabym się zająć przede wszystkim kwestią zazdroszczenia innym ich sukcesów na polu finansowym czy zawodowym (Zazdrość w związku to ciekawy i wartościowy temat na zupełnie inny wpis, który chciałabym stworzyć w niedalekiej przyszłości). Jak opanować trujące nas od środka uczucie zazdrości? To metody, które moim zdaniem sprawdzają się najlepiej. 

1. KSIĄŻKA “Inteligencja emocjonalne w praktyce” D. Goleman
2. KSIĄŻKA “Te dręczące emocje. Jak sobie z nimi radzić?” K. Campbell

1. Staraj się myśleć o całości obrazu

Pamiętaj: to, co widzisz, to tylko wycinek rzeczywistości. Nie masz pojęcia o tym, jak wygląda prawda i jak sprawy mają się “od środka”. Fakt, że ktoś ma pieniądze albo wydaje się szczęśliwy, absolutnie nie są kompletną informacją. Zazdroszcząc innym, bazujesz na własnym przekonaniu o atrakcyjności cudzego życia. Co więcej, tak naprawdę nie zazdrościsz konkretnego przedmiotu, stanowiska, pięknej willi czy sylwetki, ale tego wszystkiego, co w Twojej ocenie się z nimi wiąże. Czyli szczęścia, radości, satysfakcji, spełnienia towarzyskiego, nakarmionych ambicji i świadomości tego, że jest się atrakcyjnym, wpływowym. Zawsze bierz pod uwagę, że nie wszystko jest takie “różowe”, jakie się wydaje z zewnątrz, nawet życie bogatych czy popularnych ludzi. Wyobraź to sobie na przykładzie wielkiego, luksusowego domu, który przysparza 3x więcej trosk w pielęgnacji czy gwiazdy wielkiego ekranu, która wraca do pustego domu, a marzy o rodzinie.

ZOBACZ TEŻ >> TECHNIKA UWALNIANIA EMOCJI WG HAWKINSA – CZY JEDNA METODA MOŻE ROZWIĄZAĆ WSZYSTKIE TWOJE PROBLEMY?

2. Zaakceptuj swoje emocje i nie uciekaj od nich

Nigdy nie próbuj uciekać przed tym, co czujesz i spychać swoich emocji gdzieś na dno serca. Przyjrzyj się temu, co się w Tobie dzieje i jeśli czujesz, że zazdrość zaczyna brać nad Tobą górę postaraj się wypowiadać na głos: „Tak, jestem zazdrosna, bo (tu podaj powód)”. Możesz to zrobić w obecności partnera czy koleżanki albo będąc sam na sam ze sobą. Ważne, żeby wyartykułować toksyczną myśl w najprostszy możliwy sposób. Dlaczego ta metoda jest taka skuteczna? Bo kiedy usłyszysz wyraźnie to, z czym się wewnątrz siebie zmagasz, w pewien sposób się od tego odłączysz, będziesz mogła przyjrzeć się swoim emocjom i nabrać do nich dystansu. Niewykluczone, że zaczniesz się sam/a z siebie śmiać, dostrzegając błahy powód swojej frustracji albo znajdziesz rozwiązanie, na które mogłabyś/mógłbyś nie wpaść, zamiatając swoją zazdrość pod dywan. Umysł to cudowne narzędzie, które może Ci podać rozwiązanie na tacy, jeśli tylko sformułujesz problem tak, żeby go niejako “zakodować”. 

4. Nie porównuj się z innymi

Każdy z nas jest indywidualną jednostką, która została wyposażona w inny pakiet cech, urodziła się w innym miejscu, w różnie sytuowanych rodzinach. Nie ma sensu z tym walczyć i karmić się frustracją z tego, powodu, że nie jesteś siostrą Kim Kardashian albo bratem Elona Muska. Porównywanie się z innymi to trochę tak, jakby kamień miał być zły, że nie jest wodą. To jest kompletnie pozbawione sensu, marnuje Twój czas i sprawia, że przestajesz się rozwijać, bo na wszystko znajdziesz wymówkę. Zamiast inspirować się niedoścignionymi w tym momencie wzorami, poddajesz się uczuciu zazdrości, które nie motywuje do działania, tylko mówienia: “ta/ten to ma szczęście”. Porównuj siebie… do siebie, do osoby, którą byłaś/eś w przeszłości. Bądź dumna/y ze zmian, jakie zaszły w Twoim życiu. Wykorzystuj własny potencjał, zamiast porównywać się z innymi. O tym zagadnieniu nagram film na YouTube’a, bo to naprawdę ważny temat, któremu warto się bliżej przyjrzeć, dlatego koniecznie subskrybuj mój kanał, żeby dowiedzieć się o pojawieniu się tego filmu!

ZOBACZ TEŻ >> CZY SZANUJESZ SWOJE CIAŁO? CZYLI DLACZEGO TAK TRUDNO POKOCHAĆ SIEBIE

5. Przejmij kontrolę nad swoją ambicją

Lubię marzycieli i osoby, które wysoko stawiają sobie poprzeczkę, ale dobrze mieć pod kontrolą własne ambicje. Zbyt rozdmuchane i przekraczające Twoje aktualne możliwości mogą Cię dosłownie „zjeść” od środka. Nie jesteś w stanie przeskoczyć 10 stopni naraz – po prostu. Rozwijaj się w swoim tempie! Ja bardzo sobie cenię filozofię Kaizen, która polega właśnie na stosowaniu w swoim życiu metody małych kroków (Amerykanie mówią o tym: baby steps). Napisałam o niej osobny artykuł, który możesz przeczytać TUTAJ. Zresztą filozofia Kaizen przyda się nie tylko do modulowania ambicji, ale też do samej pracy nad zazdrością, w której (podobnie jak każdej innej duchowej praktyce) nie warto czekać na wielki przełom (“od dziś nie czuję zazdrości”), a stopniowo wprowadzać w swoje życie jakościowe zmiany (“przestanę zazdrościć koleżankom urody, bo to kompletnie nie ma sensu”). 

6. Poczuj wdzięczność do tego, co TY osiągnęłaś/eś

Zamiast skupiać się na sukcesach innych osób, skoncentruj się na tym, co TOBIE udało się osiągnąć. Jeśli potrzebujesz, wypisz te małe i duże triumfy w zeszycie, albo na kartce, którą powiesisz nad łóżkiem. Możesz też wybrać się do mentora lub trenera, który pomoże ci na nowo ustalić cele i docenić to, co już udało Ci się zdobyć/nauczyć/zyskać. Silne i pojawiające się w Twoim życiu uczucie zazdrości to zresztą istotny powód do tego, żeby wybrać się na rozmowę do psychologa (TUTAJ pisałam więcej na temat sensu terapii). To znak, że zmagasz się z jakimiś wewnętrznie odczuwanym brakiem, że żyjesz według schematów, które nie są dla Ciebie korzystne, a które mogą pochodzić jeszcze z okresu wczesnego dzieciństwa. Tu przy okazji znów przypomnę Ci o wspaniałej metodzie pracy z wewnętrznym dzieckiem, która sprawdzi się także w przypadku “terapii” zazdrości. Obejrzyj mój film na YouTubie (TUTAJ), w którym tłumaczę, o co w tej technice tak naprawdę chodzi.

ZOBACZ TEŻ >> TERAPIA – KIEDY WARTO POROZMAWIAĆ Z KIMŚ Z ZEWNĄTRZ?

7. Ciesz się z sukcesów innych

Czy cieszenie się z cudzych sukcesów jest w ogóle możliwe, kiedy inni zarabiają więcej i prowadzą ciekawsze życie? Jasne, że tak! Bo jeśli im się udało, to znaczy, że Tobie także się uda. Myśl w ten sposób i zamiast zazdrościć innym, weź się do pracy. Zastanów się, co kryje się za powodzeniem ludzi, którym zazdrościsz, co w tym celu zrobili, jak Ty możesz pójść ich śladami. Zazdrość zamień na zdecydowanie bardziej zdrowy podziw, motywację, inspirację. To bardzo uwalniająca zmiana, którą warto przeprowadzić na własnego dobra.

Przeczytaj:

Obejrzyj: