Poczucie winy, chociaż kojarzy się ze szlachetnym i budującym uczuciem, zazwyczaj jest toksyczne, destrukcyjne i uniemożliwia życie „tu i teraz”. Jak przestać dręczyć się wyrzutami sumienia, odciąć przeszłość, rozgrzeszyć się i zacząć normalnie funkcjonować? Tego dowiesz się z mojego dzisiejszego wpisu.

Poczucie winy – co to tak naprawdę jest?

Poczucie winy to zespół przykrych uczuć w stosunku do własnej osoby. Powstają wtedy, kiedy krytykujemy własne postępowanie czy podjęte przez siebie decyzje. Występują też wtedy, gdy przekraczamy pewne normy, na przykład prawne czy etyczne, albo zachowujemy się przeciw zasadom, jakie uznajemy za słuszne i właściwe bądź w jakich zostaliśmy wychowani (na przykład kiedy łamiemy religijny kodeks albo występujemy przeciw bliźniemu, co nie jest zgodne z naszą moralnością).

Poczucie winy jest znane w zasadzie wszystkim ludziom – jednym wyjątkiem są osoby cierpiące na poważne zaburzenia osobowości (na przykład psychotyczne, pozbawione empatii). Samo poczucie winy często związane jest z różnego rodzaju problemami psychicznych, takimi jak chociażby depresja czy uzależnienia.

ZOBACZ TEŻ >> PORÓWNYWANIE SIEBIE DO INNYCH – JAK SKOŃCZYĆ Z NISZCZĄCYM NAWYKIEM?

1. KSIĄŻKA “Jak być dobrym dla siebie” dr K.Neff | 2. KSIĄŻKA “Wstyd, złość i poczucie winy – dzwonki alarmowe” L. Larsson

Skąd się bierze poczucie winy?

Umiejętność odczuwania poczucia winy wykształca się w procesie socjalizacji i jest interpretowana jako cecha dojrzałości psychicznej. Przeżywanie poczucia winy pozwala nam podjąć działania naprawcze (usunąć szkody, jakie spowodowaliśmy i zredukować ich następstwa). Docelowo dzięki poczuciu winy możemy liczyć na rozgrzeszenie i wybaczenie

Dziecko uczy się odróżniać dobro od zła, poznając konsekwencje z nimi związane. Z lęku przed karą i w pragnienia odczuwania dobrostanu, najczęściej wybiera dobro – jest wtedy nagradzane przez rodziców i chwalone. Jeżeli proces socjalizacji małego człowieka przebiega poprawnie, ten lęk przed karą przekształca się w głos sumienia i dochodzi do tak zwanej interioryzacji (czyli uwewnętrznienia, przyjęcia jako własnych) wszystkich tych zasad, które wpajali zawsze opiekunowie. Od tego momentu wszelkie zachowania, w których łamiemy przyjęte “kodeksy” będą w nas wywoływały poczucie winy. 

Poczucie winy to rodzaj psychicznego dyskomfortu po tym, kiedy robimy rzeczy sprzeczne z zasadami, jakie wyznajemy. Bądź… sprzeczne z zasadami, jakie wyznają inni ludzie.

Przykłady? Kasia od małego była uczona, że dziewczynki powinny być miłe i potulne. Jej mama dokładnie taka była – zawsze spolegliwa, cicha i ustępująca mężowi bez względu na to, czy miał rację i czy zachowywał się wobec niej z szacunkiem, czy nie. Kasia jako dorosła kobieta ma poczucie winy za każdym razem, kiedy musi postawić na swoim, nawet jeśli chodzi o to, że ktoś oszukał ją przy wydawaniu reszty. 

Marek dorastał w domu, w którym drzwi zawsze były otwarte, rodzice pomagali wszystkim znajomym, zawsze służyli radą czy wolną kanapą. Kiedy dorósł zrozumiał, że w głębi duszy jest introwertykiem i wcale nie przepada za towarzystwem – woli spędzać czas sam. Jednak za każdym razem, kiedy odmawia wyjścia na piwo ze znajomymi albo unika wchodzenia z kimś w zbyt zażyłą relację, ma nieokreślone poczucie winy – zupełnie tak, jakby robił coś bardzo złego. 

Poczucie winy – adekwatne czy nie?

W psychologii wyróżnia się adekwatne i nieadekwatne poczucie winy. Adekwatne poczucie winy możemy rozumieć jako reakcję zdrową, pozwalającą nam opierać się na pewnych określonych ramach, dzięki którym czujemy się bezpiecznie jako jednostki albo też jako ogół, społeczeństwo. Poczucie winy czy wyrzuty sumienia pojawiają się jako reakcja na przekroczenie przyjętych norm i zasad. Ich zadaniem jest korygowanie naszego postępowania, motywowanie nas do podjęcia działań naprawczych i do unikania podobnych decyzji w przyszłości. Przykład?

  • Jesteśmy tak zdenerwowani, że podnosimy rękę na dziecko
  • Zdradzamy swojego partnera w przypływie nagłego pożądania
  • Kłamiemy swojemu przełożonemu i zrzucamy winę na kogoś innego, chcąc ukryć własne błędy i zaniedbania

W powyższych przypadkach wina pojawia się jako ostrzeżenie: nie rób tak więcej. Psychiczny dyskomfort jaki odczuwamy sprawia, że nieprędko podejmiemy decyzję o zrobieniu jeszcze raz tego, co wywołało w nas ogromne poczucie winy. 

W przypadku nieadekwatnego poczucia winy mamy do czynienia z patalogicznym wyolbrzymianiem i przypisywaniem sobie winy za coś, na co kompletnie nie mieliśmy wpływu. Osoby, które doświadczają tego rodzaju stanów wiąże ściśle odczuwanie winy ze sferą emocjonalną, silnym niepokojem, stanami lękowymi. Może czuć się sparaliżowana, niezdolna do podjęcia jakiegokolwiek. Kiedy takie nieadekwatne poczucie winy się pojawia? Na przykład na wskutek manipulacji, kiedy wmawia nam się, że zachowaliśmy się źle, chociaż postąpiliśmy w zgodzie z własnym sumieniem, wtedy, gdy mamy przeskalowane oczekiwania wobec samych siebie bądź, jesteśmy nadmiernymi perfekcjonistami albo gdy staramy się sprostać ambicjom nałożonym nam przez rodziców. Patologiczne poczucie winy może wiązać się też z sytuacjami, w których podświadomie czujemy jedno, a wiemy, że powinniśmy czuć coś kompletnie przeciwnego. Tu przykładem może być chociażby wspomniana przeze mnie wcześniej historia Marka, który uważa, że powinien być tak otwarty na ludzi jak jego rodzice, ale nie potrafi.

W psychologii mówi się też często o  winie realnej (faktycznej – kiedy rzeczywiście postąpiliśmy źle i powinniśmy za to ponieść karę) oraz winie neurotycznej, poniekąd wymyślonej, projektowanej wyłącznie przez umysł osoby zaburzonej, oskarżającej się bezustannie za wszystko, co złe. 

ZOBACZ TEŻ >> KRYZYS ĆWIERĆWIECZA – CZY TO NOWY KRYZYS WIEKU ŚREDNIEGO?

1. KSIĄŻKA “Jak uspokoić swoje myśli” S. Knight

Patologiczne poczucie winy, które Ci szkodzi – jak z nim walczyć?

Dr Jakub Kołodziej z Ośrodka Terapeutyczno-Szkoleniowego w Lublinie mówi: “Poczucie winy potrafi czynić spustoszenie w życiu wielu osób, zabiera poczucie wartości, niszczy bliższe relacje z innymi, rodzi agresję, podejrzliwość, czasami wrogość, prowadzi do zachowań autodestrukcyjnych, jest przyczyną natręctw, depresji, pozbawia zdolności podejmowania decyzji (nie wiadomo co jest słuszne), wpędza w końcu w choroby (najczęściej nerwice)”. Na szczęście nad destrukcyjnym, patologicznym poczuciem winy można pracować. Warto zacząć od zrozumienia, że stosunek do winy nie musi być dychotomiczny (czyli taki, w którym postrzegamy rzeczy tylko czarne lub białe). To, że przestaniesz odczuwać winę wobec rodziców, dzieci, współpracowników czy własnego partnera/partnerki nie oznacza, że zaczniesz ich krzywdzić albo zrobisz im przykrość. Absolutnie nie staniesz się bezduszną osobą, która ma za nic emocje innych ludzi. Po prostu będziesz w stanie lepiej zaznaczyć swoje granice, nauczysz się mówić: “nie, to nie jest moje, to TY chciałabyś/chciałbyś, żebym tak się czuła, ale nie mam wyrzutów sumienia, że postępuję w zgodzie ze sobą”.

Jak walczyć z nadmiernym, przesadzonym poczuciem winy?

  • Przede wszystkim warto pomyśleć o podjęciu terapii. Psychoterapeuta pomoże Ci rozmontować destrukcyjne mechanizmy myślenia, wskaże w nich błędy i podpowie, jak powinnaś/powinieneś radzić sobie z nadmiarem emocji w określonych sytuacjach. Warto się do niego wybrać chociażby po to, żeby zdefiniować problem, dostrzec obszary, w których wymaga on pracy.
  • Warto korzystać ze wsparcia bliskich osób – tych, które wspierają, zawsze służą radę i z dystansu podpowiedzą Ci, że nie ma potrzeby do odczuwania tak silnych wyrzutów sumienia, bo nie ma ku temu powodów.
  • Jeśli często miewasz problemy z odczuwaniem patologicznej winy, staraj się świadomie pracować nad sobą i swoim rozwojem. Szczególnie pomocna jest w tym kontekście praca z wewnętrznym dzieckiem, o której nagrałam vloga (obejrzysz go TUTAJ). To metoda, która pozwoli Ci wrócić do tego momentu, w którym zaczęłaś/zacząłeś przyjmować na siebie cudzy system wartości.
  • Już na pierwszym etapie pracy z poczuciem winy warto zrozumieć, że wyzbywając się wewnętrznego przymusu zadośćuczynienia wreszcie będziesz żyć, czując autentyczną przyjemność i sympatię. Będzie naprawdę TWOJA, a nie dyktowana lękiem przed karą.
  • Weź pod uwagę, że jesteś odpowiedzialna/y wyłącznie za zachowania, nie za uczucia, jakie przy okazji wywołasz. Jeśli stłuczesz czyjś drogocenny kieliszek z kryształu, jesteś winny tego konkretnego faktu i możesz zrobić wszystko, żeby naprawić czy zmniejszyć szkodę (na przykład – odkupić kieliszek). Nie możesz brać na siebie odpowiedzialności za żal, złość czy smutek, które pojawiają się w sercu/głowie właściciela kieliszka.
  • Zawsze odwołuj się do faktów i konkretnych informacji. Myślisz, że nie jesteś wystarczająco dobrą żoną? Porozmawiaj o tym z mężem. Czujesz, że nie sprawdzasz się jako pracownik? Niech Twój szef wyrazi na ten temat wiążącą opinię. Konkrety pozwolą Ci zweryfikować, czy faktycznie masz powody do obaw.

ZOBACZ TEŻ >> PSYCHOLOGIA KŁÓTNI W ZWIĄZKU: ZDROWE RÓŻNICE CZY NIEZDROWA WALKA?

Obejrzyj:

Przeczytaj: