Nie jestem minimalistką i nigdy nią nie zostanę. To wbrew mojej naturze. Jestem natomiast mistrzynią organizacji! Świetnie odnajduję się w największym nawet chaosie, bez problemu potrafię okiełznać i zamienić go w porządek. Dziś podzielę się z Tobą moimi sposobami ułatwiającymi codzienne życie organizację przestrzeni. 

Im częściej czegoś używasz, tym łatwiejszy powinien być do tego dostęp!

No właśnie. Pierwszy trik jest niby banalne prosty, ale na co dzień często się okazuje, że wcale go nie stosujemy. Kilka razy dziennie sięgasz po przykrywki do garnków na dno szuflady, robiąc przy tym niemiłosiernie dużo hałasu? Szukasz kluczyków do samochodu pod stertą ubrań? Musisz przestawić 100 różnych buteleczek zanim znajdziesz ulubione perfumy? Jeśli przydarzają Ci się takie rzeczy, oznacza to, że musisz przeorganizować przestrzeń. 

Jeśli codziennie musisz szukać tej samej rzeczy, to znaczy, że trzeba znaleźć dla niej łatwiej dostępne, bardziej intuicyjne miejsce. 

Za każdym razem, kiedy będziesz szukać czegoś, co niemal codziennie gdzieś ginie, zastanów się jak umieścić to bardziej pod ręką. Może powieś w szafce specjalny wieszak  na pokrywki, zrób przy wejściowych drzwiach haczyki na klucze, a zestaw do demakijażu trzymaj w plastikowym pudełku przy umywalce? Dopracowanie tej metody wymaga kilku dni, paru notatek i majsterkowania, ale gwarantuję, że  później zaoszczędzi wiele czasu i nerwów. 

1. PUSZKA Alessi | 2. ORGANIZER Belwood | 3. POJEMNIK House Doctor | 4. SZKATUŁKI Hübsch

Organizuj tematycznie 

Tak, jak w szafie trzymasz wszystkie skarpetki w jednym miejscu, tak pozostałe rzeczy w mieszkaniu też powinny być zorganizowane tematycznie – przedmioty z jednej kategorii, w tej samej lokalizacji. Na przykład znajdź jedno miejsce na gazety, które kolekcjonujesz, zamiast rozrzucać je po całym domu, zabawki dla psa i kota trzymaj w jednej szufladzie, najlepiej w tej samej, w której przechowujesz puszki i chrupki, którymi karmisz pupila. Olejki zapachowe w jednym pudełku, zapas konserw w kolejnym, próbki kosmetyków w następnym i tak dalej. Jak będziesz chciał/a coś znaleźć, od razu pomyślisz o miejscu, w którym to trzymasz. 

Tematycznie, to także kolorystycznie. A ta metoda sprawdza się w szafie. Wieszaj ubrania według kolorów. Jeśli będziesz miał/a ochotę założyć na przykład niebieską koszulę, podejdziesz po prostu do „sekcji” niebieskiej i znajdziesz to czego potrzebujesz. Więcej na ten temat opowiadałam w filmiku o organizacji garderoby .

Zainwestuj w pojemniki i pudełka 

Najlepiej przezroczyste. Wyobraź sobie szafę, w której wszystko jest niechlujnie powrzucane na półki: zwinięte szale, czapki, kapelusze. Tutaj sterta swetrów, tam spodnie, a jeszcze gdzieś spódnice… i znowu spodnie. Kiedy rano chcesz się ubrać, musisz całą zawartość wyrzucić na podłogę i szukać tego, czego potrzebujesz, przekopywać się przez sterty pogniecionych ubrań. 

A teraz wyobraź sobie tę samą szafę, ale całą wypełnioną plastikowymi, przezroczystymi pudłami. W jednym są czapki, w drugim szale itd. Sięgasz po odpowiednie pudełko, wyjmujesz potrzebne rzeczy i już. Nie dość, że nie ma bałaganu, bo wszystko jest pogrupowane (patrz poprzedni punkt), to jeszcze doskonale to widać przez przezroczyste ścianki pudełka. 

Jeśli brakuje Ci inspiracji, wystarczy, że przejrzysz katalog IKEA. Oni są mistrzami układania wszystkiego w pojemnikach, pudełkach, na tackach. Znajdziesz tam czego tylko dusza zapragnie – wkłady do kuchennych szuflad, wieszaki i wieszaczki do szaf, wyposażenie szafek, przedkopoju, piwnicy, spiżarni… 

Naucz się też wykorzystywać puste pojemniki po jedzeniu, kosmetykach. Słoiczki po koncentracie pomidorowym świetnie nadają się na przyprawy, puste pudełko po kremie do twarzy to nowy dom dla małych kolczyków, a pudła po butach pomieszczą całkiem sporo rękawiczek i skarpet. To działanie w ekologicznym duchu less waste.

Opisuj 

Same pudełka to nie wszystko. Większość z nich powinna być podpisana! Nie możesz przecież przesypać kilku rodzajów mąki do kilku takich samych słoików po ogórkach konserwowych i liczyć na to, że „jakoś odróżnisz”. Kup na przykład takie naklejki, marker i podpisz co gdzie przechowujesz. 

Kiedy wyjeżdżasz na wakacje, możesz przelać kosmetyki do mniejszych, przezroczystych pojemniczków. One najczęściej mają dołączone naklejki, na których możesz napisać co tam wlewasz. 

Czasem, wsypując czy wlewając coś do pojemnika myślisz, że zapamiętasz co tam jest, ale po kilku miesiącach okazuje się, że… nie pamiętasz. Podpisywanie i zapisywanie to ZAWSZE dobry pomysł. 

Oprócz podpisywania… zapisuj. Najciekawsze przepisy, przemyślenia, marzenia. Wiele razy z ciągu dnia wpadasz na ciekawe pomysły, a później o nich zapominasz. Kiedy je zapiszesz, zawsze możesz do nich wrócić. 

A może magazyn zewnętrzny? 

Od pewnego czasu korzystam z magazynu Less Mess. Wcześniej myślałam, ze to rozwiązanie raczej na archiwa dla firm czy dla osób, które na przykład przeprowadzają się na jakiś określony czas za granicę, muszą opuścić wynajmowane mieszkanie i chcą gdzieś przechować rzeczy. Kiedy jednak postanowiłam, że kupię dom i w myślach zaczęłam go już urządzać, okazało się, że myśli szybko przeszły w czyny i na obecnej powierzchni ciężko mi pomieścić wszystkie skarby, które zgromadziłam. Lubię przytulne przestrzenie, ale potykanie się codziennie o nierozpakowane żyrandole i okazyjnie „zdobyte” meble z pchlich targów zdecydowanie nie jest dla mnie. 

Wtedy pojawił się pomysł na magazyn. Okazało się, że już niewielka powierzchnia wielkości komórki lokatorskiej (której ja akurat nie mam), załatwiła sprawę. Zmieściło się wszystko i jeszcze więcej, bo obecnie przechowuję tam też sporo letnich ubrań. 

Jeśli obawiasz się o bezpieczeństwo, to uspokoję Cię – oprócz zamontowanych alarmów, wszystko jest monitorowane 24 godziny na dobę, a Ty otrzymujesz własny kod dostępu i dodatkowe zabezpieczenie w postaci kłódki. Bezpieczniej niż w mieszkaniu :). Tutaj przeczytasz, jak krok po kroku zarezerwować magazyn, jeśli zdecydujesz się na takie rozwiązanie. 

Znajdź swoje „patenty” ułatwiające życie 

Na koniec kilka moich patentów na organizację przestrzeni i życia, kiedy masz mało czasu. Mam nadzieję, że Cię zainspirują i że dorzucisz w komentarzach kilka swoich!

  • To raczej dla dziewczyn, ale może panowie tez skorzystają – wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy noś w dużej kosmetyczce w torebce. Kiedy się przepakowujesz z jednej do drugiej, po prostu przerzucasz kosmetyczkę i możesz biec!
  • Jeśli wczoraj nosiłaś małą torebkę, a dziś musisz wciąż ze sobą dużą, po prostu wrzuć małą do dużej zamiast przepakowywać.
  • Jeśli dużo podróżujesz, miej zawsze spakowaną kosmetyczkę z najważniejszymi kosmetykami. Unikniesz biegania w pośpiechu i szukania wszystkiego po kolei. Po prostu sięgniesz po podróżną kosmetyczkę z zawartością i już!
  • Biżuterię przechowuj w… przezroczystych pudełkach na narzędzia. Mają mnóstwo przegródek, w których bez problemu umieścisz małe kolczyki i pierścionki 
  • Nie sprzątaj codziennie jakiegoś pomieszczenia w domu, tylko sprzątaj tematycznie: jednego dnia ubrania, innego książki, a jeszcze kolejnego na przykład podłogi czy pranie. 
  • Proś o pomoc! I nie mówię tu o pani do sprzątania (choć absolutnie nie jestem temu przeciwna), a o „zatrudnianiu” domowników do pomocy. Przecież nie musisz wszystkiego robić sam/a!

Daj znać jak to wyglada u Ciebie. Jesteś mistrzem organizacji, czy raczej ciągle próbujesz jakoś wszystko „ogarnąć”? 🙂