Rozwój osobisty to głęboka praca polegająca na wykonywaniu różnych ćwiczeń, uczestniczeniu w warsztatach, czy uczęszczaniu na terapię i kursy. Sama aktualnie jestem w trakcie kilku, a w przeciągu ostatnich lat odbyłam ich naprawdę wiele. W tej angażującej pracy nie powinniśmy jednak pomijać istotnej kwestii jaką jest relaksacja. Sprawdź dlaczego to takie ważne!

Integracja procesów

Weźmy za przykład jogę kundalini – każde zajęcia kończą się leżeniem na macie, w tzw. ,,Savasanie” – pozycji martwego ciała, często przy akompaniamencie dźwięków wysoko wibracyjnych instrumentów jak gongi czy misy. Pomiędzy ćwiczeniami wykonuje się też medytację i pracuje z oddechem. Joga jest fantastyczna, ponieważ daje wytchnienie zarówno ciału, jak i umysłowi. Na co dzień przytłacza nas setka spraw, które powodują, że nasz umysł jest przebodźcowany, dlatego często działamy na autopilocie i jesteśmy reaktywni. Jeśli pracujesz z rozwojem, na pewno kojarzysz te momenty, kiedy dosłownie Ci się przelewa i masz już dość. To właśnie dosadny sygnał, że czas zrobić przerwę i zająć się świadomym i wartościowym odpoczynkiem, który nie polega na imprezach czy gapieniu się w telewizor ale zadbaniu o siebie na głębokim poziomie. Kiedy nie dajemy sobie przestrzeni na odcięcie się od spraw życia codziennego, czy innych aktywności, nie jesteśmy w stanie zintegrować procesów, które aktualnie w nas zachodzą. Jeśli chcesz się rozwijać, na pewno świetnym uzupełnieniem każdej formy pracy nad sobą będzie właśnie joga, tai chi czy qigong, które wspaniale relaksują ciało, a tam właśnie gromadzą się wszelkie napięcia. Aktualnie mamy dostęp do wielu fantastycznych narzędzi, dzięki którym możemy poprawiać jakość naszego życia i uzdrawiać traumy. Sama na przestrzeni ostatniego roku certyfikowałam się z Soul Coachingu® – fantastycznej metody polegającej na łączeniu się ze swoją Duszą i odczytywaniu jej przekazów oraz z Ustawień Systemowych, które do mojego życia przyniosły wiele wspaniałych zmian. Uczyłam się też terapeutyzacji wibracjami mis tybetańskich, robiłam kursy z Totalnej Biologii i jestem w szkole Psychologii Procesu. Żartuję, że moje życie to głównie nauka i praca – aktualnie ogrom uwagi kieruję też na remont mojej przestrzeni Laparica Concept w Warszawie, w której już odbyły się pierwsze wydarzenia, ale prace nad nią ciągle trwają. Jeśli chcesz doświadczyć pracy ze mną w Kręgu Kobiet właśnie w tym miejscu, zapraszam Cię serdecznie 15 maja. Zapisu możesz dokonać tutaj.

Moje zwierzaki – wspaniali nauczyciele

Nie wyobrażam sobie, jak mogłam kiedyś funkcjonować bez mojej gromady, która aktualnie liczy 8 kociaków! To wspaniali nauczyciele, uzdrowiciele, strażnicy i towarzysze. Uwielbiam obserwować różnice w ich charakterach, a nawet rozprawiać nad ich Enneagramami. Często pracując z klientkami podaje koty jako przykład tego, jak właściwie się relaksować. Ich przeciąganie, spokój i gracja w ruchach, pozbawione jakiejkolwiek nerwowości, z uważnością stawianie każdego kroku – to bardzo inspirujące. Ich toaleta to z kolei prawdziwy spektakl, który niejednego potrafi wybudzić ze snu, dlatego ja śpię w zatyczkach! Jestem bardzo wdzięczna, że mogę żyć ze zwierzętami i opiekować się nimi, dbać o nie. Tak, jak siebie karmię rozsądnie i z miłością, tak i dla nich wybieram to, co najbardziej odżywcze. Od dłuższego czasu moje koty jedzą karmę Superfood od Doliny Noteci – już sama nazwa mi się spodobała, ale zdecydowałam się na nią ze względu na to, że pokrywa zapotrzebowanie na witaminy, minerały i wszelkie składniki odżywcze u moich kotów. Składa się ona z wysokiej jakości mięs, ryb i skorupiaków. Skład tej karmy został naukowo potwierdzony i zawiera w sobie m.in. takie składniki jak: spirulina, siemię lniane, mięta pieprzowa i nasiona kozieradki, które odpowiadają m.in. za to, że sierść moich kociaków lśni, a ich układ trawienny funkcjonuje jak należy! Jeśli mowa o nim to pamiętajcie, że nasz układ trawienny także potrzebuje relaksu, dlatego warto np. stosować post przerywany i pozwolić na odpoczynek naszemu organizmowi minimum przez noc – nie spożywając pokarmów kilka godzin przed snem. Co ważne, tyczy się to również alkoholu – jeśli lubisz napić się lampki wina wieczorem, nie jest to najlepszy pomysł – mimo, że alkohol jest płynny, nasz organizm w nocy będzie go trawił zamiast odpoczywać! Ciekawy live na ten temat oglądałam ostatnio u Ani Kaczorowskiej na jej Instagramie Holistyczny Fitness. Jeśli chodzi o odpoczynek od trawienia, niektórzy stosują także wszelkiego rodzaju posty – zarówno trwające określoną ilość dni, jeden dzień w tygodniu czy kilkanaście godzin pomiędzy posiłkami – np. 16. Nazywa się to postem przerywanym i w wielu przypadkach korzystnie wpływa na układ trawienny, ale pamiętaj, że każdy styl odżywiania powinien być dostosowany indywidualnie do potrzeb i predyspozycji danej osoby! Ważne też, żeby spożywanie posiłku także odbywało się spokojnie, nie w trakcie sprawdzania maili czy w biegu. Niech to także będzie chwilą celebracji, która odbywa się w atmosferze wdzięczności. Podziękuj w myślach każdemu kto miał swój udział w tym, że to, co jesz, znalazło się na Twoim talerzu. Takich chwil relaksu w ciągu dnia powinniśmy znaleźć dla siebie jak najwięcej – to może być np. 5-minutowy spacer pod firmą, w której pracujesz – jeśli tylko masz możliwość – ściągnij buty i podotykaj stopami ziemi łącząc się z Matką Naturą w krótkiej medytacji. Małe rzeczy przyczyniają się do wielkich efektów!

Święta przestrzeń relaksu

Dom to nasza świątynia. Jeśli pracujesz online, warto rozgraniczać czas i przestrzeń przeznaczoną do pracy i wyznaczyć strefę odpoczynku i relaksu. Szczególnie ważne jest też zadbanie o odpowiedni nastrój w sypialni. W miejscu, w którym odpoczywasz i regenerujesz się powinna panować harmonia – porządek to oczywiście podstawa. Postaraj się ograniczyć ilość otaczających Cię rzeczy i pamiętaj o tym, żeby minimum raz dziennie przewietrzyć pomieszczenie, w którym śpisz. Zmieniaj regularnie pościel i najlepiej zainwestuj w jedwab – możesz zacząć od poszewki na poduszkę, która ochroni Twoją twarz przed odgnieceniami, jak również włosy przed kruszeniem i ścieraniem się. Przed snem dobrze jest wziąć relaksacyjną kąpiel używając pachnących kosmetyków tworząc kojący nastrój zapalając ulubione świece lub kadzidła. Te w wielu wariantach zapachowych kupisz w moim sklepie Laparica. Taka chwila, w której z czułością zadbasz o siebie to przejaw miłości własnej – na taką randkę ze sobą zasługujesz każdego dnia. Polecam dodatkowo medicine music czyli wysokowibracyjną muzykę lub mantry, które podniosą Twoje wibracje.

Tuż po przebudzeniu i tuż przed zaśnięciem

W tych momentach doby zamiast telefonu w ręce czy odpalonego ekranu z serialem lepiej poświęcić chwilę na wizualizację lub afirmację.Wiesz, że właśnie o tych porach dnia jesteśmy w stanie wykonać najbardziej efektywną pracę rozwojową? Fale alfa wytwarzane wtedy przez nasz mózg sprawiają, że nasz umysł jest w stanie zaadaptować nowe programy wypierając te, które nam już nie służą – właśnie wtedy jesteśmy bowiem najbardziej zrelaksowani! Wizualizacja to jedno z moich ukochanych narzędzi pracy rozwojowej, które jest kompletnie bezpłatne i dostępne dla każdego. Czy jest coś przyjemniejszego od wyobrażania sobie swojego wymarzonego życia? Co byś wtedy robiła? Gdzie byś bywała? W co byś się ubierała? Jakimi osobami byś się otaczała? I najważniejsze – jakbyś się wtedy czuła? Taką wizję warto dla siebie stworzyć i spisać ją sobie ze wszelkimi szczegółami w swoim notesie. Ja polecam nagrać ją sobie również i odtwarzać na słuchawkach. Nagranie możesz odtwarzać właśnie o poranku lub przed zaśnięciem ale także w każdej innej chwili w ciągu dnia, którą chcesz przeznaczyć na relaks. Doskonałe efekty przynosi także afirmacja – to dobrane do Ciebie lub stworzone przez Ciebie zdania, które mają na celu odciśnięcie na podświadomości nowych, korzystnych prawd na Twój temat. Używaj w nich czasu teraźniejszego – np. ,,Odnoszę spektakularne sukcesy zawodowe’’ albo ,,Żyję w szczęśliwym związku”. Poranki i chwile przed zaśnięciem są też doskonałe na praktykowanie wdzięczności. Kiedy ja budzę się i zasypiam patrzę na moją mapę marzeń, która wyznacza cele, do których dążę. Tobie również polecam ją wykonać i aktualizować raz do roku. Najlepiej będzie jak ustawisz ją w miejscu widocznym z Twojego łóżka, żeby móc na nią patrzeć zaraz po przebudzeniu i przed zaśnięciem. Praca z mapą marzeń jest też jednym z elementów procesów w Soul Coachingu® – wierz mi, widziałam wiele osób, które wykonywały mapę marzeń bez przekonania, a po roku były zaskoczone, jak wiele z umieszczonych na niej rzeczy urzeczywistniło się w ich życiu! W tych wszystkich narzędziach ważne jest właśnie bycie zrelaksowanym. Pamiętam jedno ćwiczenie wykonywane podczas jogi kundalini, kiedy przez 60 minut siedzi się w jednej pozycji, ze specyficznie ułożonymi rękami i wizualizuje to, co pragnie się przyciągnąć do swojego życia – to tzw. Jupiter Kriya. Jej wspaniałe efekty również docenia wiele osób!

Kontakt z naturą

Często powtarzam, że nigdy wcześniej nie byliśmy tak bardzo oddzieleni od natury. Dawniej właściwie każdy mieszkał na wsi, obserwował cykle natury, zmieniające się pory roku, roślinność, która budzi się do życia i rozkwita, by potem wraz z nadejściem kolejnego cyklu zahibernować się na określony czas. Bliskie nam były także fazy Księżyca. Zwróć uwagę, że często po powrocie z wakacji na łonie natury słyszymy, jak wspaniale wyglądamy – to właśnie zasługa relaksu i kontaktu z przyrodą. Słońce, woda, wiatr – integracja z naturą, od której pochodzimy daje nam najwięcej siły. Szukajmy zatem jak najwięcej okazji do tego, by przebywać na jej łonie. Niech stanie się to Twoim priorytetem jak każda inna istotna sprawa – proponuję Ci zapisać w kalendarzu – np. w każdą niedzielę wyprawa do lasu. Natura tak wiele nam ofiaruje w sposób absolutnie bezinteresowny – to już wystarczający powód, aby poczuć wdzięczność. Na łonie natury wspaniale się również medytuje – o tym cudownym narzędziu wspominałam już przy okazji jogi – kiedy poczytasz wywiady z wielkimi biznesmenami, zauważysz jak wielu z nich codziennie medytuje. Niektórzy zrażają się do medytacji, mylnie biorąc ją za stan, w którym nie dopuszczasz do siebie żadnych myśli, ale to niemal niemożliwe. Nie frustruj się, kiedy przypominają Ci się niezałatwione sprawy podczas medytacji. Jej celem jest bowiem wyciszenie najgłośniej gadających myśli w głowie, a nie sprawienie, że żadna się nie pojawi. Medytacja jest też ważna, bo podczas niej, w Twojej głowie pojawia się przestrzeń na objawienia, które nie wydostałyby się z Twojego wnętrza, gdyby nie chwila ciszy i głębokiego relaksu. 

Nie miej wyrzutów sumienia, kiedy odpoczywasz. Brak czasu na relaks to najkrótsza droga do wypalenia zawodowego i frustracji w każdej dziedzinie życia. Weź przykład z czworonogów, które beztrosko śpią przez długie godziny, by potem dać sobie czas na leniwe przeciąganie i powolną toaletę. Bądź dla siebie priorytetem i nigdy nie naginaj swoich standardów – czasu przeznaczonego na relaks i odpoczynek – jeśli to zaniedbasz, prędzej czy później mogą pojawić się przykre konsekwencje!